Reklama

Wino nie może być kupowane za publiczne pieniądze

14/03/2018 15:57

O kontrowersje wokół CKiP w Jarosławiu zapytaliśmy radnego Michała Muzyczkę.

Jakie są przyczyny niechęci radnych PiS do Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu?

– Niechęci nie ma. Jednak rada jest zarówno organem uchwałodawczym, jak i kontrolnym. Naszym zadaniem jest[paywall] sprawdzanie, jak działają jednostki budżetowe w mieście i to właśnie robimy w przypadku CKiP. Nasze wątpliwości budzi nie tylko to, ile pieniędzy jest wydawanych przez centrum, ale także w jaki sposób. Od początku kadencji mamy też problemy z uzyskaniem rzetelnych informacji od dyrektora Wywrota.

 

Czy dotychczasowe kontrole prowadzone w ramach działań rady wykazały nieprawidłowości? Co z protokołem pokontrolnym, o którym mówiła na sesji radna Łanowy? Jest czy go nie ma?

Reklama

– W funkcjonowaniu CKiP pojawia się wiele znaków zapytania. Na przykład Dni Jarosławia kosztują ponad 200 tysięcy złotych. Rodzi się więc wątpliwość, czy tej kwoty nie dałoby się obniżyć, jakimi kryteriami kierowano się przy wyborze firm wspomniane wydarzenie przygotowujących? Na te pytania ani burmistrz Paluch ani dyrektor Wywrót nie udzielają odpowiedzi. Z resztą takich kwestii jest o wiele więcej.  Co do protokołu, to owszem, jego projekt przygotowała radna Łanowy. Spotkaliśmy się po radzie i przedstawiliśmy jej dwustronicowy wykaz zapytań i wniosków o udostępnienie dokumentów, na które nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi. Dlatego protokół jest, ale z całą pewnością wymaga uzupełnień.


Reklama

Do czego potrzebna jest zatem kontrola RIO? Jaki będzie miała zakres?

– RIO to organ kontrolny posiadający szerszy wachlarz narzędzi niż rada. Wiele naszych zapytań i wniosków jest po prostu ignorowana. Jak już wspomniałem, te dokumenty, które nam przedstawiono, też budzą wątpliwości. Prawdziwym szokiem były dla nas natomiast faktury za alkohol, bo w rachunkach instytucji w ogóle nie powinno ich być. To w tej chwili zdecydowanie najpoważniejszy zarzut pod adresem CKiP, który udało się nam jednoznacznie udowodnić.

Reklama

 

No właśnie, wydaje się, że ten alkohol budzi najwięcej kontrowersji. Jak to jest z tą lampką wina, może być obecna na wernisażach czy nie może?

– To jest największa manipulacja w całej sprawie. My nie mówimy, że tego wina na wernisażach być nie może. My stwierdzamy, zgodnie z resztą z obowiązującym prawem, że nie może być ono kupowane za publiczne pieniądze. I nie jest to kwestia interpretacji. Jeżeli artysta ma taką chęć, może wino wystawić, ale niech zrobi to na własny koszt albo znajdzie sobie sponsora, na przykład lokalnego producenta, dla którego to będzie także forma promocji.  Niech to wino nie będzie jednak kupowane za publiczne pieniądze.
BP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mars - niezalogowany 2018-03-14 17:17:25

    a ja się pytam co to za poczęstunki -czyli chlanie w miejscu i godzinach pracy urzędowania za publiczny pieniądz? Urzędnicze warchoły zakazują pospólstwu picie alkoholu w pracy  pod karą ,a sami chcą chlać i to jeszcze nie za SWOJE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lo - niezalogowany 2018-03-14 18:48:21

    Wszyscy radni powinni zrzec się swoich diet!! Zamiast pomagać swoim mieszkańcom to wymyślają sztuczne tematy posiedzeń by brać tylko kasę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ku - niezalogowany 2018-03-15 06:03:47

    picie za podatki mieszkańców to świństwoMecenas pogoni to towarzystwo .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości