Godnego traktowania i zarobków stosownych do ciężkiej i odpowiedzialnej pracy domagają się pielęgniarki i położne, które we wtorek, 12 bm. przeprowadziły akcję protestacyjną. Pracownice z Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu nie odeszły od łóżek pacjentów. Swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji wyraziły poprzez założenie czarnych koszulek, plakietek oraz pikietując przed wejściem do placówki.
– Naszym celem nie jest pozostawienie pacjenta bez opieki, ale pokazanie, że sytuacja naszej grupy zawodowej jest dramatyczna – mówi Ewa Rygiel, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu. – Protest, który w Polsce przebiega w różnych formach[paywall] to wynik braku reakcji ze strony rządu na sytuacji, która ma miejsce – przekonuje.
Głównymi żądaniami przedstawicielek białego personelu są: określenie niezbędnej liczby pielęgniarek i położnych na poszczególnych oddziałach przy kontraktowaniu świadczeń zdrowotnych z Narodowym Funduszem Zdrowia w celu zapewnienia bezpieczeństwa pielęgniarkom i położnym oraz pacjentom, wzrost wynagrodzenia jako czynnika powstrzymującego przed wyjazdem do pracy za granicę i odejściem od wykonywania zawodu. Według informacji przedstawionych w Sejmie przez Ministerstwo Zdrowia, w kraju zatrudnionych jest 245 tysięcy pielęgniarek i położnych. Średnia wieku pielęgniarek wynosi obecnie 47 lat – w przedziale wiekowym 45-54 lata jest aż 98 tysięcy pielęgniarek.
– To może oznaczać, że jeżeli liczba pielęgniarek i położnych zacznie spadać zgodnie z prognozami związków zawodowych – wkrótce nie będzie komu opiekować się chorymi – nie ukrywa Rygiel. – Taki scenariusz jest jak najbardziej realny tym bardziej, że młodzi nie garną się do zawodu. Widzą z jaką wiążę się odpowiedzialności, a w ślad za nią nie idzie godziwe wynagrodzenie – podkreśla.
Związkowcy z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, alarmują, że w ciągu 8 lat na emeryturę odejdzie 30 procent pielęgniarek. Za 10 lat w zawodzie zostanie ich tylko 184 tysięcy. Przy ciągle starzejącym się społeczeństwa będzie ich potrzeba nawet 300 tysięcy. W Polsce przypada 5,2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Szwajcarii – 16, w Dani – 15, w Szwecji – 11, a w Czechach i Słowenii – 8.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miałem kiedyś koleżankę. Mam w sumie, chociaż kontakt nam się urwał. Miła, fajna dziewczyna z wielkim serduchem. No i ta dziewczyna zawsze chciała pomagać innym, długo myślała nad tym jakie studia wybrać. No i w końcu wybrała.... pielęgniarstwo. Niektórzy jej to odradzali, niektórzy nie. Dziewczyna czuła, że będzie mogła się spełnić. Niestety, czar prysł po 15 miesiącach pracy w szpitalu, które wykończyły ją psychicznie i fizycznie. Po prostu nie dała rady. Mnóstwo pracy za psie pieniądze, a i wdzięczności ludzkiej nie było, bo przecież koleżanka to wredna piguła co tylko kawkę pije! No i tak zaczęła szukać, szukać aż w końcu trafiła na program CuraSwiss i wyjechała z tego padołu łez do Szwajcarii. Kiedy z nią ostani raz rozmawiałem była szczęśliwa. Doceniona. I spełniona
Oj, myślałby kto, że te pielęgniarki są faktycznie takie biedne. Tak naprawdę to wystarczy pobyć na którymkolwiek oddziale i widać. szczególnie polecam przemyską neurologię, gdzie chorymi opiekują się członkowie rodziny, a panie pielęgniarki sprytnie chowają się po zakamarkach lub "snują" ze znudzonymi minami. W dodatku przywłaszczają sobie leki pacjentów i jeszcze udają, że nic o tym nie wiedzą. Wstyd. Wiele osób, szczególnie tu na podkarpaciu zarabia o wiele mniej niż te "biedne" panie i jakoś nikt się nad nimi nie użala. A pracę mają często gorszą niż pielęgniarki.
Fakt że jest pielęgniarek za mało na oddziałach np chirurgii w Przemyślu Zbyt dużo roboty jak na dużą liczbę pacjentów Skutkiem tego są zaniedbania Masakra co tam spotkało mego syna
Kpiny!! Ciągle protesty im w głowie i podwyżki a ja się pytam za co?? Za siedzenie w swoich kantorkach i popijanie kawki? Bo chyba na to wygląda. Oczywiście nie oceniam tu wszystkich Pan pielęgniarek bo czasem znajdzie się taka która jeszcze nie robi łaski ze zmieni np. Przelewający się cewnik :)
coś za dużo w tym wszystkim reklamy firmy albo niedoinformowania...600 franków ch stypendium co miesiąc na czas trwania kursu ?????????? w warunkach szwajcarskich Czy to powód do szczęścia ?????? 3 lata być związanym z firma ?
Miałem kiedyś koleżankę. Mam w sumie, chociaż kontakt nam się urwał. Miła, fajna dziewczyna z wielkim serduchem. No i ta dziewczyna zawsze chciała pomagać innym, długo myślała nad tym jakie studia wybrać. No i w końcu wybrała.... pielęgniarstwo. Niektórzy jej to odradzali, niektórzy nie. Dziewczyna czuła, że będzie mogła się spełnić. Niestety, czar prysł po 15 miesiącach pracy w szpitalu, które wykończyły ją psychicznie i fizycznie. Po prostu nie dała rady. Mnóstwo pracy za psie pieniądze, a i wdzięczności ludzkiej nie było, bo przecież koleżanka to wredna piguła co tylko kawkę pije! No i tak zaczęła szukać, szukać aż w końcu trafiła na program CuraSwiss i wyjechała z tego padołu łez do Szwajcarii. Kiedy z nią ostani raz rozmawiałem była szczęśliwa. Doceniona. I spełniona
Oj, myślałby kto, że te pielęgniarki są faktycznie takie biedne. Tak naprawdę to wystarczy pobyć na którymkolwiek oddziale i widać. szczególnie polecam przemyską neurologię, gdzie chorymi opiekują się członkowie rodziny, a panie pielęgniarki sprytnie chowają się po zakamarkach lub "snują" ze znudzonymi minami. W dodatku przywłaszczają sobie leki pacjentów i jeszcze udają, że nic o tym nie wiedzą. Wstyd. Wiele osób, szczególnie tu na podkarpaciu zarabia o wiele mniej niż te "biedne" panie i jakoś nikt się nad nimi nie użala. A pracę mają często gorszą niż pielęgniarki.
Fakt że jest pielęgniarek za mało na oddziałach np chirurgii w Przemyślu Zbyt dużo roboty jak na dużą liczbę pacjentów Skutkiem tego są zaniedbania Masakra co tam spotkało mego syna