Warto w wolnych chwilach zaglądnąć do dwóch tajemniczych miejsc w naszym regionie, gdzie historia styka się w teraźniejszością. Jedno z nich znajduje się na terenie Nadleśnictwa Kańczuga, drugie – Nadleśnictwa Lubaczów.
Przez wiele lat to miejsce w lasach leśnictwa Tarnawka, wchodzącego w skład Nadleśnictwa Kańczuga, było nieznane. A kryje się tam jeden z ówczesnych cudów techniki – XIX-wieczny „wodociąg bez prądu”. To system kilkunastu studzienek oraz murowany zbiornik, które sprawiały, że woda sama – bez użycia pomp – trafiała aż do zamku w Łańcucie. Wszystko działało już w 1893 r.! Za budowę odpowiadała renomowana wiedeńska firma „Gramlik”...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze