Gdy byłem chłopcem małoletnim, zaczytywałem się w powieściach fantastyczno-naukowych. W osiedlowej filii biblioteki miejskiej półkę z literaturą SF znałem jak własną kieszeń, głównie dlatego, że była to półka dość skromna i rzadko pojawiały się na niej jakieś nowości. Czasem też wyprawiałem się na łowy do innych regałów, gdzie wśród „zwykłych” książek dawało się znaleźć rarytasy SF, odłożone tam przez niezbyt rozgarniętego bibliotekarza. Czytałem te powieści maniakalnie przez dobrych kilka lat.
Mania ta minęła, gdy stałem się dorosły, ale do dziś pamiętam, jak piorunujące wrażenie robiła na mnie wtedy owa literatura. Tym, co tak mnie w niej ujmowało, była wiara w niczym nieograniczony rozwój technologii, pozwalający na osiąganie wszystkiego, o czym się zamarzy. Fascynowała mnie technika i wynalazki, których mieszkańcy fantastycznych światów na co dzień używali. Znamienne, że po latach wiele z nich zostało zrealizowanych. Ot choćby humanoidalny robot wymyślony przez Karela Capka (on też stworzył samo słowo „robot”) albo krystaliczny czytnik książek opisany przez Stanisława Lema w Powrocie z gwiazd czy globalna sieć łącząca wszystkie komputery na świecie (przedstawiana m.in. w powieściach Orsona S. Carda) i całe mnóstwo innych.Mój realistyczny umysł jednak podsunął mi obrazy tego, jak to by wyglądało w praktyce. W Polsce monopol na takie podróże miałyby pewnie PKP, a zatem na podróż musielibyśmy się rejestrować z półrocznym wyprzedzeniem, bo system informatyczny PKP wieszałby się co chwila. W upragniony dzień podróży, zamiast w kilka sekund w Warszawie, znaleźlibyśmy się po chwili w połowie w Lublinie, a w połowie w Krakowie, bo tele-połączenie „Mieszko” byłoby rozłączane na węźle w Przeworsku. I wreszcie gdyby się jednak udało nas skleić z powrotem (po pozytywnie rozpatrzonym odwołaniu do dyrekcji regionalnej tele-kolei), i wreszcie trafilibyśmy do Warszawy, to okazałoby się, że wysłano nas nie do tele-portu Warszawa Centralna tylko Warszawa Gdańsk, a stamtąd musielibyśmy miejską komunikacją kilka godzin dryndać się w korkach.
Chyba zatem dobrze by było, aby niektóre z owych fantastycznych wynalazków pozostały tylko literackimi ideami.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze