– Z paczkami trafiamy do osób, które muszą przeżyć za bardzo niskie dochody – mówi Adam Dedio, wolontariusz Akcji Humanitarnej „Życie”, współpracującej z Podkarpackim Bankiem Żywności. Do sprawnego przeprowadzania zbiórek, organizacji brakuje jednak wolontariuszy.
Podkarpacki Bank Żywności to jedna z organizacji, które niosą pomoc osobom ubogim. Pomaga dożywiać dzieci w szkolnych stołówkach, pomaga rodzinom wielodzietnym, osobom niepełnosprawnym, bezdomnym i głodnym na terenie całego Podkarpacia. Współpracuje z około 100 organizacjami pozarządowymi z terenu całego Podkarpacia, a ich liczba stale wzrasta. W Przemyślu zbiórki produktów na rzecz Banku Żywności prowadzą wolontariusze Akcji Humanitarnej „Życie”.
– Wszystko przekazujemy Bankowi Żywności, zebrane produkty w dużej mierze trafiają do mieszkańców naszego miasta. Bardzo często są to ludzie, które w swojej sytuacji są bardzo pokorni i nie proszą o pomoc. Często trzeba do nich dotrzeć samemu. Potrafią przeżyć za bardzo małe kwoty, a taka paczka przed świętami jest bardzo pomocna. To są najczęściej rodziny wielodzietne albo ludzie starsi i chorzy o bardzo niskich dochodach – zaznacza Adam Dedio.
– Chęć pomagania zaszczepił we mnie mój znajomy Jacek Zwoliński, który również jest wolontariuszem. Robimy to z potrzeby serca, ponieważ dostrzegamy potrzeby innych. Jeśli my nie będziemy tego robić, to kto? Chcemy też uczyć tej wrażliwości nasze dzieci – dodaje.
Banki Żywności nie zbierają pieniędzy. W sklepach, które wyrażą zgodę, ustawiają kosze, do których można wrzucać żywność, najlepiej z długim terminem ważności: makarony, ryż, mąka, cukier.
Jak mówi pan Adam, ze strony sklepów jest zielone światło. – Problem mamy z obsadzeniem wszystkich miejsc, ponieważ brakuje nam wolontariuszy. Gdy postawimy sam kosz z odpowiednim oznakowaniem, skuteczność jest dużo mniejsza niż wtedy, gdy obok stoi człowiek – mówi A. Dedio.
Akcje przeprowadzane są kilka razy w roku. – Przed każdą zbiórką dostajemy z Rzeszowa i wszystkie potrzebne materiały, w tym najważniejsze, czyli pozwolenie na jej przeprowadzenie. Po każdej akcji musimy rozliczyć się z każdej sztuki produktu raportem dziennym i wysłać jeszcze tego samego dnia do Banku Żywności – wyjaśnia A. Dedio.
Do wolontariatu może zgłosić się każdy. – Szczególnie zapraszamy młodzież szkolną, ponieważ taka forma działalności uczy wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka. Chętnych mogą zgłaszać szkoły lub mogą to zrobić indywidualnie. Mile widziane są też osoby dorosłe – zachęca pan Adam.
Zainteresowani mogą kontaktować się e-mailowo z autorem artykułu: p.bugira@zycie.pl lub bezpośrednio z p. Adamem Dedio, tel. 500 052 645.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze