Zebrali się w chłodną niedzielę, by poprzez rodzinny rajd – najmłodsza rowerzystka miała 5 lat, a najstarszy kierowca jednośladu 84! – wesprzeć 12-letniego Kubusia z Rączyny.
28 marca z inicjatywy działaczy narodowych, wspieranych przez stowarzyszenie „Czynimy Radość Pomagając” z Przeworska, ruszył I Charytatywny Rajd Rowerowy „Dla Kubusia”.
Trasę przez Studzian, Dębów, Nowosielce do stadionu przeworskiego Orła pokonało 21 osób. Podczas przystanku w[paywall] połowie drogi, przy smacznych kiełbaskach, które przekazała Marzena Kluz, przeprowadzono sprzedaż charytatywnych cegiełek w cenie od 5 do 15 zł. Uzbierane 375 zł w całości przekazano na leczenie i rehabilitację chłopca.
– Zdecydowaliśmy się pomagać Kubusiowi w lutym ubiegłego roku, gdy dowiedzieliśmy się o ciężkiej sytuacji rodziny – opowiada inicjator akcji Michał Horbaczek.
– Otrzymaliśmy informację od Anny Schiffer z Przeworska, która od dłuższego czasu wspiera samotną mamę Kubusia i naszego małego bohatera. Kuba na co dzień walczy z wieloma chorobami: padaczką, niedoczynnością tarczycy, zaćmą w lewym oku oraz zespołem Downa. Postanowiliśmy rozpocząć inicjatywy, które wspomogą w najbliższym czasie jego leczenie i dalszą rehabilitację – tłumaczy.
Działacze postawili na rajd rowerowy. Skąd pomysł na tę formę?
– Od wielu lat prowadzimy działania charytatywne na frontach kulturowym i sportowym. Zorganizowaliśmy szereg koncertów, turniejów piłkarskich, koszykarskich, piłki siatkowej i biegi, które łączyły pokolenia. Formą aktywnego spędzenia czasu stał się też rajd rowerowy. Wcześniej miał formułę historycznej wyprawy, a w czasach pandemii okazał się idealnym sposobem niesienia pomocy, podczas którego możliwe jest przestrzeganie obostrzeń – opowiada o inicjatywie M. Horbaczek.
Skąd w przeworskich patriotach taki zapał do działania? – Słowem wstępu odpowiem cytatem ze świętego Jana Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi” – odpowiada działacz.
– Narodowy solidaryzm to jeden z głównych elementów działań narodowców już od wielu lat, związane są ze szczególnym wsparciem dla osób najbardziej potrzebujących, które przeżywają ciężkie chwile, a nasze bezinteresowne działania mogą im pomóc przetrwać ten moment. Uważamy, że wzajemne wsparcie, pomoc drugiej osobie umacniają nas samych, ale przede wszystkim budują nas jako naród. Działania nasze są bezinteresowne, wielokrotnie realizowane kosztem prywatnego czasu, oraz z własnych środków, gdyż nikt z nas nie otrzymuje za to pensji. Jedynymi i najważniejszymi podziękowaniami są uśmiech dziecka i słowo „dziękuję” – wyjaśnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze