Pracowali ledwie 2 dni. Ogrodzili teren, szykowali dojazd, ściągnęli ciężki sprzęt i robotników. Pozyskiwanie drzewa z lasu pod Wylewą w gminie Sieniawa zostało przerwane przez policję i straż leśną. Okazało się, że firma prowadząca wycinkę nie ma stosownych zezwoleń.
Do wspólnej akcji policji i straży leśnej doszło w czwartkowe późne popołudnie (30.08 br.). – Dyżurny przeworskiej komendy został poinformowany przez Straż Leśną o nielegalnej wycince drzew z prywatnego lasu. Na miejsce udali się policjanci z Komisariatu Policji w Sieniawie, którzy potwierdzili treść zgłoszenia – informuje Renata Jaremko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku.[paywall] Przybyli na miejsce policjanci znaleźli około 360 kloców drewna sosnowego, czyli około 80 kubików. Ma je zabezpieczyć starostwo powiatowe. – Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające o wykroczenie z artykułu 158 paragraf 1 kodeksu wykroczeń – mówi R. Jaremko.
Zdarzenie mocno poruszyło lokalną społeczność. Wszystkie działania prowadzone były pod pozorem legalności. – Gość pokazywał papiery, mówił, że to jego las – relacjonuje nam jeden ze świadków. Jego wersję potwierdzają działania organizatorów przedsięwzięcia. Na miejsce zostali sprowadzeni robotnicy, którzy – według relacji świadków – mieli być zakwaterowani w okolicy. Wycinka była prowadzona profesjonalnym, ciężkim sprzętem, a miejscowi byli zatrudnieni do przygotowania dojazdu dla ciężarówek, które miały odbierać pozyskiwane drewno. Niestety nie udało nam się uzyskać informacji dotyczących tożsamości organizatorów przedsięwzięcia, pojawiły się sugestie, że pochodzą z głębi Polski. Jak się dowiedzieliśmy w nadleśnictwie, gdy teren ten należał do gminy, uproszczony plan urządzenia lasu przewidywał możliwość wycinki. Nowy właściciel takiej zgody jednak nie posiadał.
– To pierwszy taki przypadek w regionie – mówi Wiesław Morawski, zastępca nadleśniczego w Sieniawie. Prywatnych lasów w okolicy jest sporo. Gmina Sieniawa w ciągu 4 lat sprzedała 231 ha lasów za ponad 4,2 mln zł, a mieszkańcy coraz częściej widują ogrodzenia i tabliczki z napisem „teren prywatny”. Wielu z nich zżyma się, że nie może wchodzić do lasów, które zna od lat. Niektórzy zgłaszają wręcz obawy, że sprzedane lasy zostaną wycięte, a region pozbawiony zielonych płuc. Wiesław Morawski, zastępca nadleśniczego, tonuje jednak te nastroje. – Niezależnie od tego, czy właścicielem jest gmina, czy osoba prywatna, na te treny sporządzany jest uproszczony plan, który określa, jak można gospodarować lasem, co wolno zrobić w danym miejscu, a czego nie – mówi. – Gdyby każdy mógł robić w lesie, co mu się żywnie podoba, to z lesistości zeszlibyśmy do poziomów krytycznych – dodaje. Zapewnia też, że w okolicznych lasach nic bez wiedzy leśników się nie dzieje, każde działanie trzeba legalizować. Dodaje też, że na prywatnych właścicielach, podobnie jak w lasach państwowych, ciąży obowiązek zalesiania powstałych zrębów, a właściciel ma na to 5 lat. – Kiedy zbliża się koniec takiego okresu, wystawiamy nakaz zalesienia takiej powierzchni – kończy W. Morawski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.do pierdla z cepami wsiowymi!!! bez litosci dla takich co niszcza nasza przyrode albo smieca celowo!!!!
Wycinka tzw. legalna czy nielegalna, to nie ma dla drzew jakiejś istotnej różnicy.
Panie Redaktorze.Może zainteresuje się Pan rabunkową , haniebną wycinką lasu w Krzywczy. Takiej degradacji lasu jaka dzieje się przez ostatnie kilka tygodni nie widziałam przez całe swoje dorosłe życie. SZOK!!!Może by Pan Nadleśniczy wyszedł zza biurka, albo chociaż wysłał swoich inspektorów( bo może trochę jednak gramotniejsi ) i zobaczył jak wygląda las po takiej , zleconej przez niego lub nie " wycince"Nie pomogło wywalenie Szyszki, lasu praktycznie nie ma, lasu któryrósł kilkadziesiąt lat, a może więcej i został zniszczony jednym pociągnięciem pióra jakiegoś bałwana..
do pierdla z cepami wsiowymi!!! bez litosci dla takich co niszcza nasza przyrode albo smieca celowo!!!!
Wycinka tzw. legalna czy nielegalna, to nie ma dla drzew jakiejś istotnej różnicy.
Panie Redaktorze.Może zainteresuje się Pan rabunkową , haniebną wycinką lasu w Krzywczy. Takiej degradacji lasu jaka dzieje się przez ostatnie kilka tygodni nie widziałam przez całe swoje dorosłe życie. SZOK!!!Może by Pan Nadleśniczy wyszedł zza biurka, albo chociaż wysłał swoich inspektorów( bo może trochę jednak gramotniejsi ) i zobaczył jak wygląda las po takiej , zleconej przez niego lub nie " wycince"Nie pomogło wywalenie Szyszki, lasu praktycznie nie ma, lasu któryrósł kilkadziesiąt lat, a może więcej i został zniszczony jednym pociągnięciem pióra jakiegoś bałwana..