Reklama

Wygrani i przegrani minionego sezonu V ligi okręgowej

06/07/2016 14:57

Start Pruchnik wykorzystał szansę i po kilku latach gry w czołówce V ligi okręgowej, wreszcie dopiął swego i awansował do IV ligi. Ze spadkiem Czarnych Oleszyce należało się liczyć, ale z relegacją MKS Radymno do klasy A już nie. A jednak... Z całą pewnością rozgrywki w sezonie 2015-2016 przyniosły wiele emocji i nieoczekiwanych rozstrzygnięć.

Przed rozpoczęciem wiosennej, rewanżowej rundy odwiedziliśmy kluby startujące w rozgrywkach i sądowaliśmy, jakie mają plany i na jakich pozycjach w tabeli chcą zakończyć sezon 2015 – 2016. Wówczas, w marcu br., optymizm był powszechny. To przed sezonem zrozumiałe. Trudno przystępować do rywalizacji sportowej z góry zakładając, że się ją przegra. Dlatego przyjęliśmy jako pozytywną deklarację i z Oleszyc, choć Czarni na swoim koncie po rundzie jesiennej mieli tylko 8 punktów i wyjątkowo skomplikowaną drogę do utrzymania się w lidze.

Nikt nie chciał spadać

Tych drużyn, które postawiły sobie za cel utrzymanie w się było sporo. Wyglądało na to, że,  oprócz Czarnych, będą to również: Makovia, Zorza, Fenix, Błękitni i Pogoń-Sokół. MKS Kańczuga, choć punktowo była w gronie zagrożonych, wyłączyliśmy z tej grupy, wszystkie spotkania rundy rewanżowej miał bowiem grać na własnym boisku, a potencjał miał spory. W związku z reorganizacją rozgrywek z V ligi okręgowej miało spadać od trzech do pięciu drużyn. Reorganizacyjny zły scenariusz dotknął i rozgrywek w tej grupie. Polonia nie utrzymała się w III lidze, Skołoszów i Wiązownica nie obroniły się przed degradacją z IV ligi, a to spowodowało, że V ligę musiało opuścić aż pięć ekip.

 

Reklama

Radymno zawiodło najbardziej

Po rundzie jesiennej do grupy spokojnych o utrzymanie się na tym poziomie rozgrywek zaliczyliśmy: Płomień, Sanoczankę, Santos, Promyk, MKS Radymno i MKS Kańczuga. Nie zawiedli ci ostatni, którzy rundę wiosenną mieli bardzo dobrą. Ba, nawet rundę tę wygrała z całą resztą. Promyk uratował się cudem, a ten cud polegał na tym, że przy równej ilości punktów z Błękitnymi Grzęska drużyna z Urzejowic miała lepszy bezpośredni bilans bezpośrednich spotkań (1:0 i 3:1). Całkowicie zawiodła drużyna MKS Radymno, która w rundzie wiosennej grała mało skutecznie i do dorobku 19 punktów po rundzie jesiennej dorzuciła jedynie 10 punktów podczas rozgrywek wiosennych. Swoje wykonały drużyny: Płomienia, Sanoczanki i Santosu, choć ekipa z Piwody do końca musiała odpierać ataki, aby nie znaleźć się w strefie spadkowej, a Sanoczanka korzystała z wcześniejszego dorobku.

Obserwatorzy i sprawozdawcy meczów V ligi okręgowej:

Reklama

Czarni Oleszyce – Krzysztof Młodowiec, Tomasz Dworak

Makovia Makowisko – Andrzej Woś

Zorza Zarzecze – Daniel Hadrych, Arkadiusz Gierczak

MKS Radymno – Andrzej Pikul, Łukasz Groszek

Błękitni Grzęska – Adam Buczek, Marcin Kłos

Promyk Urzejowice – Leszek Bieniarz, Andrzej Białogłowski

Pogoń-Sokół Lubaczów – Jan Mełech, Jan Krywko

Fenix Leszno – Maciej Ryniak, Łukasz Rudnicki

Sanoczanka Święte – Piotr Weselak

Santos Piwoda – Wacław Skrzypek, Czesław Socha

Płomień Morawsko – Dawid  Gałęza, Leszek Szczybyło

MKS Kańczuga – Józef Hołowacz, Paweł Hajnosz

Reklama

Huragan Gniewczyna – Krzysztof Piróg

Granica Stubno – Krystian Górecki

Motor Grochowce – Jan Smyk

Start Pruchnik – Piotr Oleszek

Premia za odwagę

Po rundzie jesiennej do grona drużyn walczących o awans zaliczyliśmy: Huragan Gniewczynę, Granicę Stubno, Start Pruchnik i Motor Grochowce. Najwięcej szans dawano Huraganowi, a w następnej kolejności: Granicy, Startowi i Motorowi, który przez niektórych kibiców był określany mianem „czarnego konia” rozgrywek.

Rywalizację wygrała drużyna Startu Pruchnik, która od lat budowała drużynę, była w czołówce rozgrywek, ale zawsze czegoś zabrakło. Wreszcie w tym roku odważyli się wejść na wyższy poziom. W mocnym gronie IV-ligowców nie będzie łatwo, ale jak zdecydowało się o wygraniu mistrzostwa, to należy zrobić kolejny krok w wyższej lidze.

Reklama

W rozgrywkach nie zawiódł Motor. Drużyna grało dobrze, zarówno w I rundzie jak i w rewanżach i zasłużenie wywalczyła wicemistrzostwo. Granica i Huragan w rundzie wiosennej wyraźnie obniżyły loty. Liderowi po I rundzie, czyli Huraganowi Gniewczyna nie udało się nawet zdobyć brązowego medalu rozgrywek, a Granica Stubno zachowało jedynie miano czołowego zespołu ligi. Obok prezentujemy inny układ tabel I i II rundy oraz tabelę rozszerzoną, tak aby każdy kibic mógł sam dokonać analizy rozgrywek i znaleźć przyczyny miejsca swojej drużyny. Prezentujemy też nazwiska obserwatorów i sprawozdawców, dzięki którym każdej środy byliśmy informowani o wynikach i przebiegu meczów.

Rozgrywki sezonu 2015 – 2016  to już historia. Za miesiąc drużyny tej klasy rozgrywkowej wyznaczą sobie nowe cele. Przed sezonem 2016 – 2017.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości