Wszyscy ci, którym niestraszne „pustułki”, „giżycczanie” czy „rzężące resztką swej mocy ogarki” stanęli w ubiegłą środę, 12 grudnia, w szranki o tytuł jarosławskiego mistrza ortografii. Począwszy od najmłodszej grupy wiekowej zdobyli go: Oliwia Ważna, Emilia Matrejek, Agnieszka Mroczka.
Regionalne święto wszystkich tych, którzy swój czas poświęcają na wkuwanie zasad interpunkcji i zgłębianie zagmatwanych i pokrętnych meandrów ojczystej ortografii odbyło się w auli biblioteki Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu. Tekst dyktanda, przygotowanego przez dr Grażynę Błachowicz-Wolny z Uniwersytetu Rzeszowskiego, odczytała Ilona Małek, dziennikarka TVP3 Rzeszów. Mimo że objętościowo niepozorny, najeżony był trudnościami[paywall] . Uczestnicy musieli się zmagać z takimi ortograficznymi zmorami, jak „gżegżółka”, „niby-poeta”, „ponaddziewięćdziesięcioletni ptak” czy „jaskrawożółta szkatułka”, a niektórzy podkreślali, że wyzwaniem była także niełatwa interpunkcja. O skali trudności niech świadczy fakt, że najmniej błędów, bo 16, odnotowano w pracy Jadwigi Baran-Mazurkiewicz, która jako zwycięzczyni jednej z wcześniejszych edycji, dyktando wprawdzie dla przyjemności napisała, ale w tegorocznym konkursie nie brała udziału. Jak zwykle uczestników podzielono na trzy kategorie. W najmłodszej grupie uczniów szkół podstawowych najlepiej dyktando napisała Oliwia Ważna ze Szkoły Podstawowej Sióstr Niepokalanek w Jarosławiu. Wśród licealistów najlepsza okazała się Emilia Matrejek, uczennica Zespołu Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych w Jarosławiu, zaś w kategorii otwartej najmniej błędów popełniła Agnieszka Mroczka, na co dzień skarbnik powiatu jarosławskiego.
Tegoroczne, jedenaste już Jarosławskie Potyczki Ortograficzne zorganizowali: starosta jarosławski, Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu i Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. J. G. Pawlikowskiego w Przemyślu Filia w Jarosławiu, a partnerami byli: burmistrz Jarosławia, Uniwersytet Rzeszowski i Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna w Jarosławiu. Tradycyjnie już bardzo atrakcyjne nagrody wręczali zaś przewodniczący Rady Powiatu Jarosławskiego Stanisław Kłopot, wicestarosta jarosławski Mariusz Trojak oraz wicedyrektor ZSEiO Justyna Nalepa-Harpula.
Jarosławscy mistrzowie ortografii
|
Żarzący się ledwo ogarek rzęził resztką swej mocy, kiedy płowożółty żuraw był w połowie epopei. Kutno, miejscowość, skąd pochodził, oddalona była pół mili od miejsca, w którym żył. Był teraz giżycczaninem, ale pół Polakiem i pół Francuzem. Rzadko wracał wspomnieniami do dzieciństwa – był arcymiłym ponaddziewięćdziesięcioletnim ptakiem, a wokół szyi miał bladoniebieskie rozcapierzone pióra. Jasnozielone oczy pochylone nad pożółkłymi, a miejscami szaroburymi kartkami niewiele już dostrzegały. W pamięci miał jednak swoje wyjazdy do Manili, gdzie mieszkała jego żona kukułka (zwana też przez niektórych gżegżółką). Nigdy nie był na Rzeszowszczyźnie, odmierzał probierzem czas, miał w swojej dziupli (a właściwie butwiejącym gnieździe) „Słownik języka polskiego”, „Małą encyklopedię Krakowa”, „Ilustrowaną historię świata”. Był trochę chaotyczny i niezorganizowany, miał uczulenie na herbatę z dziurawca, jadł dżdżownice, utrzymywał kontakty z Polonią amerykańską, uchodził za znawcę astronomii, historii – można rzec, że żył ciekawie i rozrzutnie. Wiedział, że należałoby od czasu do czasu odwiedzić gabinet geriatrii, ale zwlekał z tym, ho, ho, nie wiadomo jak długo. Żartowano z niego, że był niby-poetą. Nikt nie wiedział, że bał się pszczółki Mai, pustułki Grażynki i tego znanego chrząszcza ze Szczebrzeszyna, wszystko to bardzo skrzętnie skrywał, truchlał i drżał, gdy tylko o nich pomyślał. Nigdy nie pił espresso, oranżady, tylko wodę niegazowaną albo z kałuży. Miał talerzyk w różnokolorowe esy-floresy, jaskrawożółtą szkatułkę ze zdjęciem pięknookiej żony i pamiątkami z Białowieży. Raz na jakiś czas grał na waltorni albo harfie i co najmniej raz w roku uczestniczył w konkursie muzycznym. |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze