Reklama

Wypadki z dzikimi zwierzętami. Kierowcy są bez szans

18/08/2015 16:24

Dzikie zwierzęta wybiegające nagle na jezdnię to coraz częstszy problem naszych dróg. W takim wypadku kierowca jest praktycznie bez szans. Na uniknięcie zderzenia i na odszkodowanie.

Zdzisław Wierzbiński wracał wieczorem z Rzeszowa do Przemyśla. Wybrał trasę przez Dynów. W Bachórzu, w pobliżu przejazdu wąskotorówki nagle przed maskę wyskoczyła mu młoda sarna. – Nie jechałem szybko, bo jest tam znak „stop”. Jechało blisko siebie kilka aut, pech trafił, że ucierpiało akurat moje. Nie było szans, żebym wyhamował albo ją ominął – opowiada. [paywall]
Sprawę zgłosił do firmy ubezpieczeniowej zarządcy drogi. Otrzymał odpowiedź odmowną.
– Ubezpieczyciel mi odpisał, że za takie zdarzenie odpowiada Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich, ale pod warunkiem, że wykażę z jego strony zaniechanie – mówi. Pismo skonsultował z radcą prawnym. Wyjaśnił mu, że takim zaniechaniem byłby brak znaku ostrzegawczego „Uwaga – dzikie zwierzęta”.
Pan Zdzisław jest przekonany, że takiego znaku nie było. Potwierdzili to wezwani na miejsce zdarzenia policjanci. Jedynym wyjściem dla niego jest skierowanie sprawy do sądu. Jeszcze nie zdecydował, co zrobi. – Słyszę, że w Polsce ludziom udaje się wygrywać takie procesy. Tyle, że będzie to długo trwać – mówi.
Okazuje się, że jeśli kierowca nie ma ubezpieczenia autocasco, droga do odszkodowania jest ciężka. W zasadzie wystarczy, że zarządca drogi postawi wspomniany znak A-18b i już dopełnił swoich obowiązków. Jeżeli jednak takiego znaku ostrzegawczego w chwili zdarzenia nie było, kierowca ma duże szanse na ubezpieczenie. – Obowiązki zarządcy drogi dotyczą między innymi zamieszczenia na drogach znaków informujących o miejscu występowania dzikich zwierząt – wskazuje Biuro Rzecznika Ubezpieczonych.
Popadamy w tym przypadku niestety w swoisty paradoks, ponieważ wkrótce – tak na wszelki wypadek – na każdej drodze będą ustawione znaki ostrzegawcze.
Obowiązek udowodnienia, że doszło do zaniechania, spoczywa na poszkodowanym, jednak zgodnie z przepisami zakład ubezpieczeniowy również jest zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. W przypadku trudności i przerzucania odpowiedzialności na poszkodowanego warto się skontaktować z Biurem Rzecznika Ubezpieczonych.
Warto również sprawdzić, czy w okolicy nie odbywało się polowanie. Jeśli tak, wówczas za szkodę odpowiada jego organizator – koło łowieckie lub przedsiębiorstwo świadczące tego typu usługi turystyczne dla myśliwych.

Dzikie zwierzęta na drodze

Jak się zachować, radzi komisarz Marta Tabasz-Rygiel z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie:

– Nie wszyscy kierowcy pamiętają o tym, że wjeżdżając w tereny leśne, muszą zachować szczególną ostrożność. Na jezdnię mogą wybiec dzikie zwierzęta. Przy zbyt dużej prędkości prowadzący auto może nie zdążyć zareagować. Dzikie zwierzęta najbardziej aktywne są o zmierzchu i o świcie, kiedy spędzają czas na żerowaniu – to właśnie wtedy trzeba podróżować ze wzmożoną uwagą. Zwracajmy baczną uwagę na pobocza – mogą znajdować się tam zwierzęta gotowe, by przejść przez drogę. Sarna oślepiona przez światła reflektorów[paywall] rzadko ucieka, zaś w większości przypadków zatrzymuje się i staje w bezruchu. Tkwi w jednej pozycji tak długo, dopóki nie pojawi się inny bodziec. Widząc zwierzę na drodze – użyjmy klaksonu. Jeśli zobaczymy, że przez drogę przebiega na przykład sarna, jeleń czy dzik, bądźmy czujni i jedźmy ostrożnie – za nią mogą podążać inne zwierzęta. Zwracajmy uwagę na znaki, dostosujmy prędkość do panujących warunków. Przyczyną zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt jest przeważnie nadmierna prędkość, która ogranicza możliwości manewru w przypadku pojawienia się zwierzęcia na drodze oraz zwiększa dystans potrzebny do zatrzymania rozpędzonego auta.
Jeśli jesteśmy uczestnikami zdarzenia drogowego z udziałem dzikiego zwierzęcia, najlepiej zjechać na pobocze, włączyć światła awaryjne i zabezpieczyć miejsce wypadku trójkątem ostrzegawczym. Zadzwońmy pod numer alarmowy 112 lub 997. Policja przyjmie informację o zdarzeniu, poinformuje leśniczego lub lekarza weterynarii oraz wyśle funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia.
Pod żadnym pozorem nie wolno zabierać do samochodu rannych zwierząt. Najlepiej w ogóle nie dotykać zwierzęcia i poczekać na pomoc. Bezwzględnie należy pamiętać, że jest to dzikie zwierzę, którego reakcji, zwłaszcza gdy jest ranne, nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Warto w przypadku zdarzenia drogowego z dzikim zwierzęciem powiadomić policję, ponieważ notatka urzędowa sporządzona przez funkcjonariuszy będzie istotnym dowodem w razie ewentualnego postępowania odszkodowawczego.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    BEZPARTYJNY - niezalogowany 2015-08-19 07:55:59

    W tym kierunku prawo koniecznie musi być zmienione jak to jest że rolnik odszkodowanie dostaje od kół łowieckich bo mu zwierzyna niszczy uprawy, a kierowcy za zniszczenie auta przez zwierzęta dzikie odszkodowanie się nie należy, a po wezwaniu policji grozi mandat za niedostosowanie prędkości do panujących warunków jeśli stoi taki znak jak A-18b (idiotyczny znak bo ja nie wiem jaka to prędkość ma być bo nawet stojąc w miejscu sarna w popłochu skoczy na auto), a druga sprawa brak wyciętych pasów zieleni na polskich pseudo-drogach?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Vikiroria - niezalogowany 2015-08-19 11:44:52

    Nie tylko na terenach leśnych wyskakują sarny mi wyskoczyła z pól uprawnych gdzie do lasów było daleko.  Dwa razy już mi wyskoczyla za pierwszym razem narobila dużo szkód a za drugim trochę mniej ważne zęby nie panikowac i nie robić gwałtownych ruchów lepiej zeby auto ucierpiała niż człowiek.  Pozdrawiam 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ello - niezalogowany 2015-08-19 11:56:15

    Zabezpieczyć odcinki leśne pasem ochronnym oraz siatki koniecznie a najważniejsze to koszenie rowów na drogach powiatowych i gminnych  widok zarośniętych rowów nie jest nam obcy widoczności zero niech władze myślą i zabezpieczają drogi leśne  ogrodzeniem nie zamiatajcie tej sprawy pod dywam hm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości