Reklama

XIV Międzynarodowe Warsztaty Muzyki Gospel – zmiany, zmiany

03/05/2015 12:36

Po wielu latach niepodzielnego rządzenia na przemyskich warsztatach pastora Davida Daniela i zespołu Holy Noiz przyszedł czas na zmiany. Insygnia władzy przejął zespół Trzecia Godzina Dnia, jedna z najbardziej znanych i utytułowanych polskich grup nurtu chrześcijańskiego.

Tradycyjnie impreza trwała dwa dni, z których pierwszy poświęcony był zajęciom z instruktorami i doskonaleniu duchowemu, drugi w całości poświęcony przygotowaniom do koncertu finałowego. Przyznam szczerze, ascetyczna surowość wieczoru pierwszego trochę mnie przeraziła. Nauczony doświadczeniem lat ubiegłych, spodziewałem się uteatralizowanej prelekcji biblijnej, dla której tłem są dźwięki instrumentów elektronicznych, brzmiące nieco kosmicznie, a tu nic z tego. Pusta scena, a na niej jedynie fortepian.


fot.Adam Erd
Jako pierwszy na scenie Zamku Kazimierzowskiego wystąpił zespół wokalno-instrumentalny Diakonii Muzycznej Archidiecezji Przemyskiej.

Wieczór rozpoczął się od konferencji wygłoszonej przez ojca Rafała Marię Antoszczuka OFM Conv. pt. Na topolach tamtej krainy, zawiesiliśmy swe harfy, następnie na estradę weszła młodzież z Diakonii Muzycznej Archidiecezji Przemyskiej z programem pieśni oazowych. Najciekawszym momentem sobotniego wieczoru, 25 kwietnia, był występ francuskiego młodzieżowego chóru La Maitrise Saint Louis de Gonzague, pracującego przy jezuickim gimnazjum i liceum w Paryżu. Dwudziestoczteroosobowy zespół, śpiewający jedynie przy akompaniamencie fortepianu, pomimo że składa się w głównej mierze z młodych pasjonatów, potrafi dzielnie stawić czoła kompozycjom, które mimo wybitnych walorów artystycznych, nieczęsto są wykonywane przez zawodowych muzyków. Mam tu na myśli fragmenty z Magnificat BWV 243 J.S. Bacha. To naprawdę trudne dzieło, do którego młodzi paryżanie podeszli z odsłoniętą przyłbicą i tę nierówną walkę wygrali, pomimo oczywistych trudności. 

Reklama


fot.Adam Erd
Ciekawym momentem sobotniego wieczoru był występ francuskiego młodzieżowego chóru La Maitrise Saint Louis de Gonzague, działającego przy jezuickim gimnazjum i liceum w Paryżu.

Koncert finałowy to już zupełnie inna historia. Powrócił znany z lat ubiegłych gospelowy klimat, chociaż – jak zastrzegał się jeden z solistów Trzeciej Godziny Dnia – nie był to gospel w czystej postaci, lecz muzyka, którą określił mianem „gospelawej”. Fakt, coś z prawdy w tym stwierdzeniu było, zważywszy, że na warsztat aranżerski wzięte były kompozycje nijak mające się do tradycji północnoamerykańskiej religijności: Hallelujah Haendla z oratorium Mesjasz oraz rzecz, która szczególnie przypadła mi do gustu – Chrystus zmartwychwstan jest, ubrana w jak najbardziej współczesną suknię, piękna swą chorałową melodyką średniowieczna pieśń wielkanocna. Może dożyję czasów, kiedy taką muzykę będzie się grało na wybranych (bo nie na wszystkich) mszach dla pięknoduchów. Może nawet już się gra, tylko czegoś nie u nas.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości