W poniedziałek 2 stycznia, do odprawy granicznej w Medyce zgłosił się 24-letni obywatel Brazylii. Kontrola wykazała, że mężczyzna miał przy sobie kilka dokumentów tożsamości, niestety tylko jeden oryginalny.
Młody Brazylijczyk okazał brazylijski paszport, ale też dwa fałszywe portugalskie prawa jazdy i również portugalski, sfałszowany dowód osobisty. Jak się okazało, cudzoziemiec przebywał i pracował we Francji, tam również posługując się fałszywkami. Zmierzał do Ukrainy, by... tam uczyć sztuk walki.
Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej podał, że 24-latkowi skończył się legalny okres pobytu na terenie Unii Europejskiej, a portugalskie fałszywki miały legalizować jego przebywanie w tej strefie. Mężczyzna przyznał się, że za komplet podrobionych dokumentów, zapłacił we Francji 500 euro.
Dobrowolnie poddał się karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Oprócz tego, otrzymał zobowiązanie do powrotu i roczny zakaz wjazdu do państw Schengen.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze