HISTORIE DAWNE ŻP: Trwale zapisał się w polskiej historii sportu jeździeckiego. Wojskowi sportowcy w okresie międzywojennym odnosili sukcesy w kraju, a także walczyli skutecznie o Puchar Narodów we Francji, Rzymie, Anglii, Szwajcarii. Brali też udział w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu (1924 r.). Polska reprezentacja w składzie mjr Michał Toczek, rot. Adam Królikiewicz i por. Kazimierz Szosland zdobyła w 1926 r. Puchar Narodów w Nowym Jorku – najbardziej prestiżowe trofeum na świecie w zawodach hippicznych w słynnej Medison Square Garden.
35-letni major Michał Toczek w roku 1924 kontynuował służbę wojskową w 10. Pułku Artylerii Ciężkiej w Pikulicach. Jako instruktor jazdy zwrócił uwagę na smukłą sylwetkę konia zaprzęgu ciężkiej armaty. W 1924 r. na zawodach hippicznych w Prałkowcach pod Przemyślem pokonał na nim (Mańka) stałą przeszkodę w postaci siatki rozpiętej na betonowych słupkach na wysokości 234 cm. Ten nieoficjalny wynik nie został pobity przez następne 20 lat. Potem nazwał swego konia Faworytem, bo był świetny na wyścigach.
Jesienią 1925 r. odbył się w Grudziądzu wyższy kurs instruktorów. Jego celem było też m.in. powołanie kadry narodowej jeźdźców sportowych. Szkolili się, trenowali tam m.in.: Michał Toczek, Michał Antoniewicz, Henryk Dobrzański, Zdzisław Dziadulski, Adam Królikiewicz, Henryk Roycewicz, Edmund Chojecki, Kazimierz Szosland.
Zastępy fotoreporterów, tłumy widzów, orkiestra wojskowa, liczni jeźdźcy na starcie XI Międzynarodowych Zawodów Hippicznych o[paywall] Puchar Narodów w Nicei (Francja) w 1926 r. Kielichy szampana i toasty – tak wyglądało otwarcie zawodów. Startowały najlepsze ekipy z Belgii, Hiszpanii, Portugalii, Szwajcarii, Włoch, Francji i Polski. W sumie Polacy (7 zawodników) zdobyli dziewięć nagród, w tym Toczek na koniu Hamlecie wywalczył dwie pierwsze nagrody w konkursach (na parkurze przeskoczył wysokość 210 cm): Prix des Grand Ilolels de Nice i Prix du Comife Techniyue.
Polska ekipa w składzie – mjr Michał Toczek, por. Kazimierz Szosland, rtm. Zdzisław Dziadulski, płk Sergiusz Zahorski, rtm. Leon Kon, rtm. Edmund Chojecki, rtm. Henryk Dobrzański (późniejszy mjr o ps. Hubal), rtm. Adam Królikiewicz, rtm. Michał Antoniewicz – wyjechała do Rzymu w 1926 r. na zawody hippiczne (trwały od 2 – 9 maja). Tam w mediolańskiej Palaze della Sorc, w walce o Premium Verbanum wywalczył Toczek indywidualnie 1. miejsce i Puchar Narodów. Drużynowo Polska zajęła 3. miejsce – za Włochami i Hiszpanią, a przed Belgią Francją, Hiszpanią i Szwajcarią. Papież Pius XI przyjął polskich kawalerzystów na prywatnej audiencji 7 maja.

Chwałę polskiemu sportowi przysporzyły zwycięstwa M. Toczka w Neapolu we Włoszech (1926) na koniu Faworycie. W konkursie Premie Vesevie zdobył 1. lokatę i puchar, wręczony przez syna króla Wiktora Emanuela III – arcyksięcia Humberta. Drużynowo Polacy zajęli 3. miejsce.
Na konkursach mediolańskich, odbywających się w krytej hali Palazzo Delio Sport, w skoku na wysokość Polska zdobywa trzy pierwsze miejsca w walce z 16 jeźdźcami różnych narodowości. Pierwszą nagrodę zdobył rtm. Królikiewicz, ustanawiając jednocześnie rekord Polski w skoku wzwyż — 220 cm. Mjr Toczek również skoczył 220 cm (popełnił dwa błędy), dlatego zajął 2. lokatę.
Po sukcesach europejskich mjr Michał Toczek został wyznaczony do ekipy hippicznej na wyjazd do Nowego Jorku na imprezę National Horse Show, połączoną z zawodami o Puchar Narodów. W niej znaleźli się też rtm. Adam Królikiewicz i por. Kazimierz Szosland. 27 października 1926 r. zawodnicy dotarli do Antwerpii, a stamtąd 5 listopada na statku Lapland udali się do USA. Polska ekipa zabrała ze sobą 6 koni: Faworyta, Hamleta, Jacka, Unigeno, Morinusa i Redglieda. Były to pierwsze kontakty polskiego sportu na kontynencie amerykańskim.
W krytej hali sportowej Madison Square Garden w dniach 21 – 27 listopada walczyły zespoły Francji, Włoch, Belgii, Hiszpanii, USA, Portugalii, Szwajcarii, Holandii, Szwecji, Polski (koni było 600 i 10 tys. widzów). Pierwsze miejsce zdobyła reprezentacja Polski. Na dodatek w dziesięciu konkurencjach biało-czerwoni zdobyli cztery pierwsze miejsca, dwa drugie, trzy trzecie i jedno czwarte. Toczek walczył na Hamlecie i Faworycie.
Na maszcie powiewa polska flaga, rozlegają się dźwięki Mazurka Dąbrowskiego, a generał H. Allison wręcza naszej ekipie nagrodę honorową: The International Military Trophy, zwaną w Europie Pucharem Narodów. Puchar to duża, srebrna taca, a na niej przymocowane 4 podkowy najlepszych czterech koni wyścigowych, które w 1926 r. zaliczone zostały do Grand Champion w Ameryce. Polonia szalała.

Po powrocie 18 grudnia z Nowego Jorku do kraju zwycięzców powitano w Warszawie jak bohaterów narodowych. Posypały się dodatkowe nagrody, awanse, wyróżnienia. Por. Kazimierz Szosland otrzymał nagrodę od prezydenta I. Mościckiego, mjr Michał Toczek od ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego, rtm. Adam Królikiewicz od marszałka J. Piłsudskiego.
Tymczasem Faworyt Toczka trafił do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, by w 1927 r. brać z nim z powodzeniem udział w zawodach w Nicei i w kraju (Ciechocinek, Przemyśl, Poznań Tarnowskie Góry, Łódź, Toruń), zdobywając dziesiątki nagród.
Toczek na kilka miesięcy przed IO w Amsterdamie w 1928 r. uległ groźnej kontuzji. Spadając z konia, uderzył tyłem głowy w szynę kolejową. Konieczna była trepanacja czaszki i uzupełnienie zmiażdżonych kości płytką chirurgiczną. Do pełni zdrowia nigdy nie powrócił.
Imponująca jest jednak liczba nagród zdobytych przez Toczka. 74 razy schodził z toru przeszkód jako zwycięzca, 59 razy zajmował drugie miejsce, 59 razy zdobywał trzecią lokatę. Wśród rzeczowych trofeów znalazły się: puchary, papierośnice, zegary, tace, medale, żetony (przekazał je po wojnie Muzeum Kultury Fizycznej i Turystyki w Warszawie) i nagrody pieniężne, dzięki którym był w stanie utrzymać własną stajnię i 7 wysokiej klasy koni.
Michał Toczek urodził się w 1889 r. Całe dorosłe życie spędził w Przemyślu. W okresie międzywojennym krótki czas sprawował funkcję prezesa HKS Czuwaj. Od 1935 r. do 1951 r. był prezesem Powiatowego Koła Hodowli w Przemyślu. Jeszcze w 1957 r. stadnina koni zatrudniła go jako instruktora i eksperta. Mieszkał z żoną przy ul. Bolesława Chrobrego 3. Zmarł 30 października 1971 r.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kiedyś p. Toczek robił beczki na ul. Kilińskiego.
ponoć walił swoje dzieci klepkami po głowie......
Madison się pisze, a nie medison. Co za czasy !!!!
Kiedyś p. Toczek robił beczki na ul. Kilińskiego.
ponoć walił swoje dzieci klepkami po głowie......
Madison się pisze, a nie medison. Co za czasy !!!!