Dla Damiana Strojnego była to już czwarta podróż do Kenii. Dla jego mamy, Marty Strojnej – pierwsza. Połączyła ich nie tylko rodzinna więź, ale również wspólny zawód i potrzeba pomagania. Oboje na co dzień pracują w systemie ratownictwa medycznego WSPR Przemyśl. Tym razem swoje doświadczenie zabrali do miejsc, w których dostęp do lekarza, pielęgniarki, leków, czystej wody czy nawet podstawowych środków higienicznych wciąż nie jest czymś oczywistym.
Marta: – Jestem pielęgniarką systemu oraz zastępcą koordynatora stacji w Lubaczowie Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu. Na co dzień pracuję z pacjentami w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego. Wyjazd do Kenii był dla mnie pierwszym tego rodzaju doświadczeniem. Jechałam tam przede wszystkim jako pielęgniarka – z myślą, że wiedza i doświadczenie, które zdobyłam przez lata pracy, mogą przydać się ludziom, dla których dostęp do podstawowej opieki medycznej jest znacznie trudniejszy niż w Polsce.
Damian: – Jestem ratownikiem medycznym i pielęgniarzem systemu, doktorem nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Na co dzień pracuję w swoim zawodzie, a równocześnie zajmuję się działalnością dydaktyczną – uczę studentów kierunków medycznych w Collegium Medicum Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej. W tym roku po raz pierwszy udało się nam z mamą wspólnie pojechać do Kenii. Wiedziałem, że jej wieloletnie doświadczenie, zdobywane w pracy z pacjentami w ratownictwie medycznym, będzie tam bardzo potrzebne.
Damian: – Do Kenii przylecieliśmy 17 sierpnia, a wróciliśmy do Polski pod koniec miesiąca. Dla mnie była to już czwarta wizyta w tym kraju. Wcześniej odwiedzałem różne regiony Kenii, jednak szczególnie bliski stał mi się rejon wybrzeża Oceanu Indyjskiego. Pomagamy zarówno w Malindi, jak i społeczności zamieszkującej ubogie tereny położone z dala od większych miejscowości...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze