– Jakiś czas temu, będąc na wycieczce rowerowej, złapałem kapcia. Chcieliśmy z rodziną skorzystać z autobusu MZK i wsiąść do niego na przystanku przy zakładzie na Ofiar Katynia w Przemyślu.
Wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, kiedy kierowca autobusu linii numer 20 poinformował mnie, że nie można przewozić nim roweru. Było blisko godziny 20, a autobus wyruszał z przystanku pusty. Byłem przygotowany na opłatę za całą naszą trójkę i rowery. Ale widać MZK ma tak dużo pieniędzy, że nie chce zarabiać, a kierowca woli wozić powietrze niż pasażerów z rowerem. W stolicy Podkarpacia przewiezienie roweru autobusem nie stanowi problemu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tumany jebane z MZK opamiętajcie się do qrvy nędzy !!! ps. miałem kiedyś podobną sytuację
a po co obrażać?przepisy są jasne i tyle!
Cóż, wszystko zależy od zasad przewoźnika. Chociaż nie ukrywam, że dla mnie również jest to chore
Dętka , pompka , multiklucz -to standardowy zestaw wycieczkowy rowerzysty. Lepiej mieć i nie użyć niż wracać z lasu z rowerem na plecach. Jeśli chodzi o przepisy MZK to my, pasażerowie możemy przewozić w autobusie tylko bagaż ręczny. A bagaż ten nie może zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi w transporcie, stwarzać możliwości wyrządzenia szkody podróżnym lub Przewoźnikowi, a także przeszkadzać podróżnym lub narażać ich na niewygody.
Pytanie jaki możemy mieć wpływ na przewoźnika, aby akurat rowerzystom przejazdy umożliwił. W innych miastach nie ma z tym akurat problemu a często nawet są w pojazdach wydzielone miejsca właśnie dla rowerzystów.
Tumany jebane z MZK opamiętajcie się do qrvy nędzy !!! ps. miałem kiedyś podobną sytuację
a po co obrażać?przepisy są jasne i tyle!
Cóż, wszystko zależy od zasad przewoźnika. Chociaż nie ukrywam, że dla mnie również jest to chore