W piątek, 17 marca, z Krakowa nadeszła smutna wiadomość. Po długiej chorobie, w wieku 84 lat, zmarł Ryszard Niemiec.
Urodził się w Bażanówce k. Krosna, ale całe Jego młodzieńcze życie, początki kariery i działalności sportowej i pracy zawodowej związane były z miastem nad Sanem. Przemyśl był Jego ukochanym miastem, czemu dawał wyraz do końca swoich dni. Tu uczęszczał i ukończył Liceum im. J. Słowackiego, w tej szkole zetknął się ze sportem, a że należał do utalentowanych, Przemyśl był początkiem Jego nie tylko sportowej drogi życiowej. Piłka nożna i koszykówka były dyscyplinami, którymi się fascynował.
W koszykówce z drużyny szkolnej przeszedł do „Polonii”, zanotował pierwsze występy i sukcesy, łącznie z historycznym awansem Przemyskich Niedźwiadków do II ligi seniorów. Nie odmówił „Czuwajowi” w zdobywaniu punktów w lidze lekkoatletycznej, startując w trójskoku i skoku wzwyż, a Jego 185 cm w skoku wzwyż techniką przerzutową z lądowaniem na piasku pozostaje rekordem Przemyśla. Po zdaniu matury krótko pracował zawodowo, ale pchało Go do zdobywania czegoś więcej. Rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie ukończył dwa wydziały – Wydział Filozofii i Historii oraz Wydział Polonistyki.
Studia łączył z grą w koszykówkę. Najpierw w Cracovii, a później w I-ligowej Sparcie Nowa Huta. Po studiach wrócił do Przemyśla i przez trzy lata był nauczycielem w Liceum Ogólnokształcącym w Radymnie. Nie rozstał się ze sportem. Dalej grał w Sparcie, a z wyjazdów przywoził radymiańskim licealistom wiedzę o Polsce i współczesnym świecie, uczył ich dyskutować i wymieniać poglądy. Po pracy szkolił koszykarzy w przemyskiej hali, a na Jego treningach przebywało od 80 do 100 młodych adeptów basketu.
W 1967 roku po Jego umiejętności gry w koszykówkę sięgnęła „Resovia”, a po pióro „Nowiny Rzeszowskie”. Z Resovią zdobył wicemistrzostwo Polski, a w pracy dziennikarskiej pisał coraz lepsze artykuły, relacje, reportaże, nie tylko dla „Nowin”, ale i do gazet lokalnych i o zasięgu krajowym. Reportaże o zabarwieniu politycznym i sportowym. Jednym z pierwszych, wydanym w zbiorze książkowym, był reportaż pod tytułem „Ludzie i ludziska”, opisujący życie w czasach tamtego realnego socjalizmu. Jako korespondent „Trybuny Ludu” nie bał się skrytykować i wytknąć błędy jednemu z pierwszych gminnych sekretarzy partii i wspomnieć o miłym wieczorze spędzonym z proboszczem miejscowej parafii.
Współpracował z założonym w 1967 roku tygodnikiem „Życie Przemyskie”. Był stałym felietonistą, najpierw przemyskiego, a później podkarpackiego „Życia”. Materiałów do felietonów szukał nie w gabinetach prezesów, dyrektorów, a wśród ludzi drugiego planu związanych ze sportem i piórem punktował nieprawidłowości i problemy.
W tamtym czasie, niezadowolony, że „Nowiny” w swoich sportowych plebiscytach niezbyt chętnie widzą przemyskich sportowców, zainicjował taki lokalny na łamach „Życia Przemyskiego”, który z powodzeniem kontynuowany jest dla sportowców z regionu przez „Życie Podkarpackie”.
W 1981 roku po Jego wiedzę i doświadczenie w sporcie i dziennikarstwie sięgnął wymagający Kraków, powierzając Mu trudne zadania redaktora naczelnego, kolejno „Dziennika Polskiego”, „Tempa”, „Gazety Krakowskiej”. W sporcie widziało Go środowisko piłkarskie. Wybrano Go na prezesa krakowskiego, a później Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. Sprawdził się też jako członek PZPN, gdzie ceniono Jego zdanie, bo było ono autentyczne, szczere i bezkompromisowe.
Za swoją aktywność i działalność sportową, społeczną, dziennikarską był wielokrotnie nagradzany, odznaczany przez różne instytucje i państwo. Wśród nich medalem Kalos Kagathos, ustanowionym w 1985 roku przez rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polski Komitet Olimpijski, przyznawanym wybitnym polskim sportowcom i ludziom zasłużonym dla sportu. Jak znam Ryszarda, ten medal może być dla Niego najcenniejszy i jako pierwszy chciałby go zanieść i pokazać WYŻEJ. Nazwa medalu z greckiego oznacza „piękny i dobry”, a to współcześnie należy przełożyć na takie cechy umysłu, jak: wiedza, mądrość, uczciwość, rzetelność. A On je posiadał. Ryszard Niemiec spocznie na Rakowickim Cmentarzu w Krakowie, ale Jego serce dalej pozostanie w ukochanym Przemyślu, a wierzę, że Przemyśl nie zapomni o swoim wybitnym Obywatelu. Żegnaj.
Pogrzeb na Cmentarzu Rakowickim, odbył się w czwartek, 23.03.2023Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze