Każde kolejne takie spotkanie przypomina personelowi Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu, że warto było walczyć o każdy oddech i każdy gram życia. Dzień Wcześniaka – bo o nim mowa – jaki odbył się w placówce 18 listopada, był okazją do ponownego spotkania z urodzonymi przed czasem małymi pacjentami Oddziału Neonatologicznego z Pododdziałem Patologii Noworodka i ich rodzicami.
Wzruszające spotkanie było nawiązaniem do Światowego Dnia Wcześniaka, przypadającego 17 listopada. Był to czas pełen wspomnień i wzruszeń, a przede wszystkim dobrej zabawy, na którą zaproszono tradycyjnie maluchy, które zameldowały się na świecie przed 37. tygodniem ciąży wraz z rodzicami. Wydarzenie było okazją do ponownego spotkania się z zespołem placówki – przede wszystkim oddziału neonatologicznego, który w początkowych trudnych momentach życia kruchych istotek służył wsparciem medycznym, ale też ciepłym słowem i fachową radą. To właśnie w przemyskim szpitalu zaczęła się ich często bardzo trudna i obarczona niepewnością pełna wyzwań historia.
Przybyłych powitały na starcie imprezy dyrektor Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu dr n. o zdrowiu Barbara Stawarz i kierownik Oddziału Neonatologicznego z Pododdziałem Patologii Noworodka lek. med. Anna Wojnarowicz wraz z zastępcą dyrektora ds. lecznictwa., Sylwią Zub.
– To, że widzimy tu dziś zdrowe, podrośnięte już, uśmiechnięte dzieci to najcenniejszy prezent dla nas, pracowników szpitala. Ogromnie się cieszymy się z tego spotkania – powiedziała pierwsza z wymienionych, dziękując personelowi Oddziału Neonatologicznego za inicjatywę, która pozwoliła zgromadzić dzieci i rodziców w szpitalnych murach.
Kierownik Oddziału Neonatologicznego przy tej sposobności podziękowała z kolei obecnym na spotkaniu lekarzom ginekologom.
– To od waszych trudnych decyzji zaczyna się tak naprawdę walka o życie i zdrowie wcześniaków – podkreśliła.
Reklama
Podobne podziękowania skierowała do personelu, podkreślając jego zaangażowanie i sumienność. Przekazała też dobrą nowinę odnośnie nowego sprzętu w postaci inkubatora hybrydowego, jaki ma się pojawić na oddziale dzięki wsparciu miasta. Rodzicom podziękowano za tak pozytywny odzew na zaproszenie do uczestnictwa w wydarzeniu, życząc jednocześnie udanej zabawy.
Rodzice wcześniaków obecni na wydarzeniu chętnie dzielili się swoimi wspomnieniami z pierwszych dni życia swoich pociech. Poniżej prezentujemy kilka z nich. Wszystkie mówią o ich sile, determinacji oraz o tym, jak cenna w niełatwych momentach po urodzeniu kruchego malucha jest specjalistyczna, troskliwa opieka w pierwszych tygodniach życia.
Radosną atmosferę spotkania podkręciło mieniące się kolorami konfetti i okolicznościowy, pyszny tort, którym obdzielono wszystkich gości wydarzenia. Była też okazja do wspólnych zdjęć i rozmów z lekarzami i pielęgniarkami. Oprócz maluszków, szpital odwiedzili również kilkuletni byli pacjenci, którzy zameldowali się na świecie przed czasem.
Dzieci urodzone przed czasem często spędziły w szpitalu co najmniej kilka tygodni, zanim rodzice mogli po raz pierwszy zabrać je do domów. Przeszły drogę od kruchych maluszków do silnych i radosnych dzieci. Ich historiami podzielili się z nami nimi rodzice biorący udział w święcie.

20 miesięcy mają obecnie bliźniaczki Ala i Ania, córeczki pani Żanety Karaś z Nehrybki. Urodziły się w 34. tygodniu ciąży. Pierwsza ważyła w momencie narodzin 1420 g, a druga 1480 g. – Obie były bardzo malutkie, mierzyły jakieś 43 centymetry. Pierwsze półtora miesiąca życia spędziły w szpitalu, w tym pierwsze 7 dni w inkubatorze. Dzięki temu, że byłam z dziewczynkami na oddziale, mogłam mieć z nimi stały kontakt, podejść do nich w dowolnym momencie i sprawdzić, czy wszystko w porządku. W późniejszym okresie były mi już przywożone na salę. Do domu wyszłyśmy, kiedy waga córek przekroczyła 2 kilogramy. Od początku były dzielne i silne i tak jest do tej pory. W tym początkowym okresie na pewno pomogło nam wsparcie bliskich i wiara w to, że dzieciaki sobie poradzą – mówi pani Żaneta.

7-miesięczny Filip Szyniec urodził się w 33. tygodniu ciąży i ważył 1730 g. Jego mama, pani Kasia, ma już na koncie podwójne doświadczenie związane z opieką nad wcześniakiem, bo starsza córka, Gabrysia, też zameldowała się na świecie w 33. tygodniu ciąży i ważyła 1890 g. – Z Filipem miałam już wprawę, bo wiedziałam sporo o wcześniactwie. Synek spędził na oddziale 23 dni, zanim został wypisany do domu. Osiągnął już wtedy wagę 2020 g. To był trudny okres dla mnie, pełen niepewności, ale udało mi się go przetrwać. Dziś jestem już o niego spokojna – mówi mama Filipa. Jej rada dla rodziców wcześniaków to: nie załamywać się, korzystać z fachowych rad personelu i zaufać mu.

Dominik urodził się w 31 tygodniu ciąży, obecnie ma 10 miesięcy. Pochodzący z Przemyśla rodzice malucha – Monika i Łukasz – dziś patrzą na synka ze spokojem, ale nie ukrywają, że początkowe momenty związane z szybszym pojawieniem się go na świecie nie należały do łatwych. – Dominik przebywał w szpitalu miesiąc, zanim mogliśmy zabrać go do domu. Była duża niepewność, chwile lepsze i gorsze, ale z biegiem czasu wszystko się ułożyło dzięki wspaniałej opiece lekarzy. Dziś możemy się cieszyć z obecności w domu silnego malucha – mówi Pani Monika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze