W sobotę, 8 listopada po północy, dyżurny jarosławskiej komendy otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który poinformował, że podczas spaceru zabłądził w lesie w Charytanach i nie potrafi odnaleźć drogi powrotnej. Mężczyzna przyznał również, że jest nietrzeźwy.
Funkcjonariusze z radymniańskiego komisariatu natychmiast ruszyli na jego poszukiwania i pomimo niekorzystnych warunków, z największą uwagą sprawdzali teren leśny obejmujący gęste zarośla i błotniste nierówności. W tym czasie dyżurny nawiązał kontakt z mężczyzną i polecając funkcjonariuszom włączenie sygnałów świetlnych i dźwiękowych instruował go, by szedł w kierunku dochodzącego dźwięku.
– Dzięki zachowaniu kontaktu telefonicznego z dyżurnym oraz dobrej koordynacji działań udało się szybko ustalić przybliżoną lokalizację mężczyzny
Reklama
– przekazała jarosławska komenda informując, że 51-letni mieszkaniec gminy Laszki został odnaleziony po niespełna dwóch godzinach w rejonie kompleksu leśnego pomiędzy Charytanami a Duńkowicami. Miał blisko promil alkoholu w organizmie a jego życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Mundurowi odwieźli go do miejsca zamieszkania i przekazali pod opiekę rodziny. Policjanci podkreślają, ze w tym przypadku odpowiedzialna postawa zaginionego, który mimo stanu nietrzeźwości zdecydował się zadzwonić po pomoc, być może pozwoliła uniknąć tragicznych konsekwencji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze