No i co z tego, że w przysiółku Łazy w Nienadowej są ledwie trzy gospodarstwa, w których mieszka pięć rodzin? Mieszkają za lasem, około półtora kilometra od drogi Nienadowa – Bircza, ale nie są przecież ludźmi drugiej kategorii, a tak się właśnie czują. – Corocznie w okresie wiosennych roztopów bądź długotrwałych opadów prowadząca do naszych domostw droga staje się praktycznie nieprzejezdna. A jeśli już ktoś się zdecyduje, płaci za to uszkodzeniem pojazdu – powiedział jeden z mieszkańców Marek Wójcicki.
Dojazd do owych posesji nie jest łatwy. Nawet kiedy jest sucho. Aby dotrzeć do Łazów, najpierw trzeba pokonać ok. 500 m, przemieszczając się po płaskim terenie między polami, gdzie po zimowych roztopach droga jest tragiczna[paywall].
– Dlaczego? Ano dlatego, że jeżdżą nią samochody z dłużycami do przewożenia drewna. Porobiły tak potężne koleiny i dziury, że nie sposób pokonać tego fragmentu – tłumaczy M. Wójcicki.
Potem jest jakieś 500 m stromo pod górę przez las, gdzie w ub.r. władze gminy przekazały mieszkańcom trochę tłucznia, aby wspólnymi siłami utwardzili teren. To niewiele dało, bo na stromym odcinku woda szybko spływa, zabierając kruszywo. Następnie znów jest płaski odcinek, liczący łącznie ok. 1 kilometra, gdzie sytuacja jest podobna, jak na płaskim na dole.
– Naprawdę strach pomyśleć, co by było, gdyby musiała tu dojechać na przykład karetka pogotowia. Na razie nie było takiej potrzeby, ale... – obawia się M. Wójcicki.
W marcu br. mieszkańcy przysiółka Łazy napisali do wójta gminy Dubiecko, prosząc o jak najpilniejsze doprowadzenie tej gminnej drogi, będącej jedynym dojazdem do ich domów, do stanu trwałej używalności.
– W ustawie o samorządzie gminnym jest jasny zapis: zaspokajanie potrzeb wspólnoty w zakresie dróg jest drugim w kolejności podstawowym zadaniem własnym gminy. Prowadząca do nas droga jest zaniedbana, a doraźnie podejmowane próby szeroko rozumianego „łatania dziur” jedynie najprostszymi, prowizorycznymi sposobami, nie rozwiązują problemu – tłumaczy M. Wójcicki.
– Sytuację pogarsza fakt, że droga okresowo jest intensywnie eksploatowana przez firmy posługujące się ciężkim sprzętem, służącym do zrywki drewna czy jego wywózki. Poczynione przez kilkudziesięciotonowe pojazdy szkody na płaskim odcinku nigdy nie były w poważny sposób naprawione. To szczególnie zadziwiające w kontekście faktu, że prawdopodobnie podmioty te są zobowiązywane płacić gminie za eksploatację dróg. Logika jest prosta: pieniądze te powinny być wykorzystywane do utrzymania tych dróg w stanie trwałej przydatności do eksploatacji – dodał pan Marek.
Mieszkańcy wyjaśniają, że w ub.r. wielokrotnie sygnalizowali fatalną sytuację, ale kroki podjęte przez odpowiedzialne służby rozwiązały problem jedynie częściowo. – Uważamy, że wszelkie działania doraźne w tak ciężkich warunkach terenowych są jedynie marnotrawieniem pieniędzy. Jedynym rozwiązaniem jest solidne utwardzenie całej drogi wraz z zabezpieczeniem odwadniania w sytuacji intensywnych opadów. Miarą problemów, jakie stwarza stan drogi, jest sytuacja z 12 marca tego roku, kiedy nie był nią w stanie przejechać policyjny radiowóz i funkcjonariusze musieli część wspomnianego odcinka pokonywać na piechotę. Nie potrzeba zbyt wielkiej wyobraźni, aby dojść do wniosku, że w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowia czy życia któregoś z naszych domowników dojazd karetki pogotowia przy takim stanie drogi jest po prostu niemożliwy – podsumowali mieszkańcy Łazów.
21 marca br. wójt gminy Dubiecko Wiesław Bembenek wystosował do mieszkańców Łazów pismo. Obiecuje w nim zajęcie się problemem. Wójt poprosił sołtysa Nienadowej o sporządzenie specjalnego wykazu dróg, na których interwencja jest potrzebna natychmiastowo. Wśród nich „poczesne” miejsce zajmuje droga prowadząca do Łazów.
– Została wytypowana do przeglądu dróg uszkodzonych podczas badań geologicznych prowadzonych przez Goefizykę Toruń. Prace związane z szacowaniem strat w gminie zostały już rozpoczęte, a wykonanie przeglądu uszkodzonych dróg planowane jest w tym miesiącu. Po nim oraz sporządzeniu protokołu ze zniszczeń podejmiemy kroki celem przywrócenia stanu pierwotnego drogi dojazdowej do Łazów – zapewnił wójt gminy Dubiecko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze