Dzięki znakomitej współpracy i zaangażowaniu szefostwa tak Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, jak i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie co rusz obiekty ze zbiorów jarosławskiej placówki przechodzą drobiazgowe „przeglądy” i są potem wspaniale odrestaurowywane.
– By obiekt ze zbiorów muzeum mógł trafić do konserwacji, trzeba się sporo napracować – od wykonania szczegółowych fotografii, opisu stanu zachowania, określenia głównych problemów konserwatorskich, po stworzenie, przedyskutowanie i akceptację programu prac, skonstruowanie i podpisanie umowy, spisanie protokołów i wreszcie transport obiektów. Cała ta gra jest jednak zdecydowanie warta świeczki, o czym może świadczyć wieloletnia współpraca naszego muzeum z warszawską ASP, która znowu owocuje kolejnymi obiektami, które odzyskują swój blask i walory estetyczne
– powiedział dyrektor jarosławskiego muzeum Konrad Sawiński.
Pod czujnym okiem prof. dr. hab. Jacka Martusewicza z Pracowni Konserwacji i Restauracji Ceramiki warszawskiej ASP prace konserwatorskie i restauratorskie tym razem przeprowadzono m.in. przy 43 flizach holenderskich z kolekcji muzeum, pierwotnie pochodzących najprawdopodobniej z pałacu w Sieniawie. Po zakończeniu prac większość flizów została umieszczona w panelach ekspozycyjnych, dzięki czemu już niedługo będzie je można podziwiać na wystawach w jarosławskiej instytucji. Flizy zostały pogrupowane ze względu na motyw przewodni (jeźdźcy, jeźdźcy w strojach orientalizujących, landschap op land), technikę wykonania zdobień (manganowe, kobaltowe) oraz czas powstania (XVII i XVIII wiek). Zabiegom konserwatorskim poddano także kafle piecowe (m.in. renesansowe, datowane na XVI w.) pochodzące z wykopalisk na terenie Jarosławia oraz niewielki, aczkolwiek efektowny gliniany garnuszek.
– Niezwykle dekoracyjne obiekty wrócą wkrótce na ekspozycję opowiadającą o Złotym Wieku naszego miasta. Efekty współpracy z akademią to nie tylko poddane konserwacji muzealia. To także prześwietlenia, analizy i badania mikrochemiczne, czasem potwierdzające technikę wykonania i datowanie, a czasem zmieniające zupełnie naszą wiedzę o obiektach, to komisje konserwatorskie, w trakcie których dyskutujemy nad możliwymi rozwiązaniami i możemy obserwować przebieg kolejnych etapów konserwacji, wreszcie to powstanie dokładnej dokumentacji opisowej, rysunkowej i fotograficznej obiektów
Reklama
– wyliczył K. Sawiński.
KiB
Moda na charakterystyczne kafelki z niebieskimi lub fioletowymi przedstawieniami pojawiła się w Polsce pod koniec XVII wieku. Wnętrza ze ścianami wyłożonymi „kafelkami holenderskimi” można było znaleźć m.in. w pałacach w Wilanowie, Jaworowie czy Puławach. Flizy z wizerunkami jeźdźców i rycerzy przechowywane w Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich na początku XVIII w. zdobiły inną arystokratyczną rezydencję – pałac Sieniawskich w Sieniawie. Pod koniec lat 50. XX w. natrafiono na nie w zupełnie innym miejscu – w nieistniejącym już drewnianym domu „Na Górce” w Sieniawie. Płytki, zapewne usunięte z pałacu podczas jednej z przebudów w XIX w., wykorzystano przy dekoracji obszernego pieca w izbie mieszkalnej. Flizy zostały zakupione do zbiorów muzealnych w 1966 r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze