Reklama

Żaglówka wywróciła się na jeziorze. Nurkowie szukali jednej osoby [ZDJĘCIA]

09/08/2020 15:01

Załoga liczyła 4 osoby. Jedna żeglarz miał podejrzenie urazu kręgosłupa, a jeden zniknął pod wodą.

Wczoraj przed godziną 15 sezonowy zespół karetki wodnej Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego otrzymał zgłoszenie o wywróconej żaglówce  w okolicy strzeżonego kąpieliska „Na Cyplu”.

– Po dopłynięciu na miejsce zdarzenia okazało się że, 1 żeglarz z czteroosobowej załogi ma podejrzenie urazu kręgosłupa. Został on zabezpieczony na desce ortopedycznej przez ratowników z Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i przekazany załodze ambulansu wodnego. Kolejnych dwóch poszkodowanych ratownicy wodni przekazali patrolowi policji wodnej. Ostatniego żeglarza nie udało się zlokalizować, więc do akcji włączyli się płetwonurkowie z Państwowej Straży Pożarnej. Poszkodowany został odnaleziony pod kadłubem wywróconej żaglówki. Okazało się, że sternik był pod wpływem alkoholu – informuje Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe SP ZOZ w Sanoku.

Reklama

 

Niecałe 30 minut po tym zdarzeniu, ludzie wypoczywający nad jeziorem byli świadkami innej sceny. Osiem skoczków spadochronowych wpadło do Jeziora Solińskiego z wysokości ponad 1200 metrów.

Było to jednak kontrolowane zdarzenie – pokazy, a jednocześnie ćwiczenia wszystkich służb ratunkowych działających na akwenie.

W pokazach udział wzięli:

- ratownicy z Bieszczadzkie WOPR

- policjanci z KPP Lesko - Sezonowy Posterunek Wodny Policji w Polańczyku

- ZRM R0322W z Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego

- płetwonurkowie z Państwowej Straży Pożarnej

Reklama

- spadochroniarze z grupy Skoki Spadochronowe Podkarpacie


bor
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama