II LIGA KOSZYKÓWKI MĘŻCZYZN. W drugim kolejnym wyjazdowym spotkaniu przemyski beniaminek musiał się sporo napocić, aby odnieść zwycięstwo z teoretycznie znacznie słabszym rywalem. Tym razem bardzo poważnie przeciwstawiła się im „wiekowa” ekipa ze Skierniewic.
Przez prawie 24 minuty efekt takiej postawy gospodarzy był zdumiewający. Mówiąc prościej: przez ten okres za bardzo nie było wiadomo, kto tu jest wiceliderem, a kto zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Przemyślanie grali słabo. Bez wyrazu, bez pomysłu, nieskutecznie i o wiele za luźno w obronie. Być może taka była taktyka, być może goście czekali aż skierniewiczanie wystrzelają się, ale fakt pozostaje faktem, że na parkiecie dominowali miejscowi. Pięciu z siedmiu koszykarzy MKS-u, którzy punktowali w tym spotkaniu, to koszykarscy weterani. Panowie po „trzydziestce”. Adrian El-Ward ma 37 lat, Mariusz Wójcik – 35, Mariusz Łapiński i Łukasz Mąkolski po 33, zaś Artur Lewandowski – 31. Pierwsze skrzypce grał jednak pozyskany kilka tygodni temu z I-ligowej Legii Warszawa Rafał Holnicki-Szulc. Znakomicie dyrygował partnerami, punktując i zbierając przy okazji. Szybko zanotował na swoim koncie double-double. Goście kompletnie nie mogli poradzić sobie także z 195-centrymetrowym Mariuszem Łapińskim, który trafiał jak chciał i skąd chciał.
Maciej Milan (trener MCS Daniel Gimbaskets 2): – Przez przerwę w rozgrywkach nieco wypadliśmy z rytmu meczowego. Za to ciężko trenowaliśmy i w pierwszej połowie meczu w Skierniewicach to było widać. Byliśmy nieco ociężali, panował spory chaos, popełniliśmy o wiele za dużo prostych strat, przegrywaliśmy walkę „jeden na jeden”. Założyłem, że właśnie w pierwszej połowie zagrają wszyscy, których wziąłem na mecz i to także miało swoje odzwierciedlenie w wyniku. Gospodarze podjęli twardą walkę i wyszli z niej zwycięsko. W drugiej połowie odzyskaliśmy rytm. Krok po kroku dochodziliśmy rywala, acz równo było do samego końca. Nie jest łatwo gonić wynik na wyjeździe. Po kontuzji odpalił Hubert Makuch. Nieźle, zwłaszcza w defensywie, spisywał się Aleks Machowski. Oczywiście w każdym meczu gramy o zwycięstwo, ale teraz nie są nam potrzebne wysokie, efektowne wygrane. Musimy również umieć radzić sobie w takich sytuacjach, jak ta w Skierniewicach, bo takie spotkania na pewno czekają nas w drugim etapie.
MKS Skierniewice – MCS Daniel Gimbaskets 2 Przemyśl 68:73 (21:15, 19:14, 16:26, 12:18)
Punkty: M. Łapiński 25 (1x3), R. Holnicki-Szulc 17, A. El-Ward 10 (1x3), M. Wójcik 7 (1x3), A. Lewandowski 4, Ł. Mąkolski 3 (1x3), K. Nowicki 2, M. Żelisławski 0 (MKS); B. Bal 22 (1x3), H. Makuch 14 (2x3), G. Płocica 13 (3x3), A. Mikołajko 11, A. Machowski 9, T. Kazura 4, S. Kus 0, W. Majka 0, M. Siwak 0, K. Strzępek 0 (MCS Daniel).
Sędziowali: Bogusław Słupczyński i Szymon Giza (obaj z Warszawy). Widzów: 100.
W innych meczach: ŁKS SMS MG13 – AZS AGH Alstom 74:85 (19:25, 13:25, 27:18, 15:17), Sokół – AZS UMCS Lublin 55:70 (10:25, 26:16, 8:17, 11:12), Wisła – Księżak 48:73 (13:12, 14:18, 12:27, 9:16), KS Piaseczno – Polonia 0:20 walkower.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze