Mimo że po staranowaniu przez samochód wyglądają źle, nie ma takiej możliwości, aby nie powróciły w pełnej krasie na swoje stałe miejsce. Taką deklarację złożyły władze Przeworska kilka godzin po feralnym zdarzeniu.
Był środek nocy, 6 czerwca br. Około g. 3 ruch na ulicach miasta nad Mleczką był niewielki, mimo to doszło do zdarzenia, które było komentowane na wszelakie sposoby. Wszystko przez nieuwagę i zmęczenie kierowcy volkswagena transportera, 60-letniego mieszkańca Ukrainy. Jadąc w kierunku Jarosławia, stracił panowanie nad autem, najechał na pas zieleni i uszkodził dwa kultowe przeworskie słonie. Najprawdopodobniej zasnął za kierownicą[paywall]. Był trzeźwy. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 300 zł.
Jakie znaczenie dla mieszkańców Przeworska (ale nie tylko) mają dwa słonie, stojące na skwerze przy międzynarodowej drodze E40, nikomu wyjaśniać nie trzeba. Dwie metalowe konstrukcje wykonane zostały przez Władysława Hołuba i Eugeniusza Szpytmę w 1971 r. Wypełnione są eszewerią – sukulentem pochodzącym z Meksyku. Rośliną bardzo odporną, zwłaszcza na suszę, mającą niewielkie rozmiary, której liście tworzą dekoracyjne rozety. Dwa lata temu przeszły gruntowną renowację w Fabryce Dekoracji Jana Mańki. Zostały odtworzone zgodnie z oryginałem. I teraz będzie tak samo.
Słonie od lat są wizytówką miasta. Doskonale wiedzą o tym turyści, którzy bardzo często i chętnie robią sobie przy nich pamiątkowe zdjęcia. Kilka lat temu władze miasta zaproponowały ciekawą akcję, mającą na celu stworzenie internetowej galerii przeworskich słoni pod nazwą „Ze Słoniem w tle”.
– Nie mamy żadnych wątpliwości. Już podjęliśmy odpowiednie działania, aby słonie jak najszybciej wróciły na swoje miejsce. W pełnej krasie. Tak, aby dalej mogły cieszyć oko mieszkańców i przejeżdżających przez Przeworsk – zapewnił burmistrz miasta Leszek Kisiel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze