Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który rozpatrywał sprawę zabójstwa ukraińskiej prostytutki zmienił wyrok dla 40-letniego sprawcy tego czynu.
Do zabójstwa 37-letniej Walentyny B. doszło na początku stycznia 2014 roku w powiecie jarosławskim. Pochodzący z Zapałowa Wiktor K. zadał jej [paywall] 39 ciosów śrubokrętem, a później zaciągnął wciąż jeszcze żyjącą kobietę do rowu melioracyjnego i tam porzucił. Zwłoki znaleziono 2 miesiące później. Z jego wyjaśnień wynikało, że ofiarę poznał poprzez anons w gazecie. Zaciekawiło go ogłoszenie „miłej, atrakcyjnej blondynki zapraszającej konkretnych panów i sponsorów do swojego mieszkania”. W trakcie kolejnych spotkań cudzoziemka opowiedziała mu o kłopotach finansowych, oczekującej na operację matce. Przejęty losem wymienionej rolnik, z zawodu kucharz, mąż i ojciec małego dziecka, coraz głębiej sięgał do kieszeni. Płacił nie tylko za seks randki. Zaciągał kredyty. Oszacował, że w ciągu rocznej znajomości wzięła od niego ok. 150 tys. zł, komputer, tablet, kuchenkę mikrofalową, telefony komórkowe. Ostatecznie między kochankami doszło do zakończonej tragedią kłótni.
W czerwcu br. Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał go na karę 25 lat pozbawienia wolności. Rozpatrujący apelację od wyroku Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił ją na 13 lat pobytu za więziennym murem. Temida uznała, że wyrok pierwszej instancji był za surowy i nieadekwatny do okoliczności sprawy. Podkreślono, że oskarżony nigdy wcześniej nie wchodził z konflikt z prawem. Stało się to dopiero w momencie fatalnego zauroczenia Ukrainą. Ponadto sąd wskazał na prostą osobowość podsądnego oraz fakt wyrażenia skruchy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze