Zwycięstwami rundę wiosenną rozpoczęły dwa przemyskie zespoły, występujące w V lidze okręgowej. Nie przeszkodziły im w tym fatalne warunki atmosferyczne. Zarówno Czuwaj, jak i Polonia grały u siebie. Ci pierwsi nie dali większych szans Sanoczance Święte, ci drudzy pokonali lidera tabeli – KS Wiązownica-Wisłoczanka Tryńcza.
Znacznie trudniejsze zadanie mieli poloniści, bo ekipa z Wiązownicy przyjechała na ul. Sanocką ze wszystkim, co ma aktualnie najlepsze do występów w tej klasie rozgrywkowej. Z piłkarzami, z których większość jest w składzie III-ligowego zespołu, a kilku było w szerokim składzie podczas zremisowanego dzień wcześniej (14 marca br.) meczu z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Przed startem rundy Polonia znacznie się wzmocniła i zgłasza aspiracje do walki o awans do IV ligi. Z dziesięciu punktów straty do KS Wiązownica-Wisłoczanki Tryńcza pozostało siedem. Siedem, bo ekipa Pawła Załogi zasłużenie wygrała. Była lepszym zespołem. I jak tu nie wierzyć w powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym. A także trenerski nos. Decydującą bramkę zdobył Karol Walczyszewski, którego do boju P. Załoga desygnował dwie minuty wcześniej…

Czuwaj Przemyśl w rundzie wiosennej. Po wygranej z Sanoczanką Święte został liderem tabeli. Fot. Czuwaj Przemyśl
Potknięcie KS Wiązownica-Wisłoczanki znakomicie wykorzystał przemyski Czuwaj. Pewnie pokonał Sanoczankę i został liderem tabeli. Pojedynek z zespołem ze Świętego zaczął bajecznie. Już w 9. min pierwszą bramkę dla teamu Marka Rybkiewicza w mistrzowskich zmaganiach w br. zdobył Jan Pelc. Warto wspomnieć, że gospodarze musieli sobie radzić bez dwóch ważnych graczy – Piotra Kitora i Macieja Łacha. Mając bramkę nadwyżki, kontrolowali przebieg spotkania, choć przyznać trzeba, że drużynie ze Świętego ambicji nie można było odmówić. Ich animusz opadł, kiedy użądlił ich Marcin Giergont. Wynik spotkania ustalił rezerwowy tego dnia Łukasz Prajzner.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze