Z dwoma zwycięstwami i jedną porażką zakończyli II rundę Drużynowych Mistrzostw Polski badmintoniści UKS „Aktywna Piątka” Przemyśl. W ekstraklasowej tabeli awansowali na 8. miejsce i gdyby udało się im przed decydującą turą zmagań tę lokatę utrzymać, byłby to ogromny sukces beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Podopieczni Dariusza Stańki i Tomasza Zawalskiego rywalizowali w Nowej Dębie 4 i 5 lutego br. Oprócz nich w tym turnieju zagrały ekipy: AZS UM Łódź, Stali Nowa Dęba, AZS UWM Olsztyn, UKS Plesbad Pszczyna i Sportowej Politechniki Gdańsk. Z zespołami z Łodzi i Nowej Dęby przemyślanie już rywalizowali, więc w ciągu dwóch dni swoje siły i możliwości konfrontowali z drużynami z: Olsztyna, Pszczyny i Gdańska.
– Przed turniejem liczyłem na wygrane z Olsztynem i Gdańskim oraz remis z Pszczyną. To była opcja maksymalna, czyli pięć punktów. Opcją minimalną było zdobycie trzech punktów, czyli wygrana z Gdańskiem i remis z Olsztynem. Tymczasem udało się nam zdobyć cztery punkty, więc występ można zaliczyć na plus. Muszę przyznać, że przegranej z Gdańskiem nie zakładałem, ale taki jest sport. Mecz nie ułożył się nam od początku i potem trudno było do niego wrócić. Za to bardzo dobre spotkania rozegraliśmy z ekipami z Olsztyna i Pszczyny. Jesteśmy blisko realizacji przedsezonowego celu, czyli miejsca w pierwszej ósemce. W finalnym turnieju o miejsca, który pod koniec marca rozegrany zostanie w Przemyślu, możemy walczyć o siódme miejsce. Jak na pierwszy sezon w ekstraklasie, byłby to duży sukces – powiedział D. Stańko.
Wyniki:Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze