Reklama

Żniwa ruszyły. Ceny porównywalne do ubiegłorocznych

30/07/2017 12:30

Zbiór rzepaku trwa w najlepsze. Niedługo rozpoczną się żniwa pszeniczne. Już można spotkać kombajny na polach jęczmienia ozimego. Na drogach coraz więcej ciągników z przyczepami wyładowanymi ziarnem. – Spodziewaliśmy się większych plonów – przyznaje Janina Fus z firmy zajmującej się skupem zbóż i rzepaku w podjarosławskich Kidałowicach.

- Rzepak średnio plonuje. Były lepsze lata, jednak biorąc pod uwagę koszty uprawy i uzyskany zbiór można powiedzieć, że plony są zadowalające – uważa Piotr Kutyła prowadzący razem z rodzicami i bratem duże gospodarstwo rolne w gminie Radymno. – Zbieramy niewiele ponad 3 tony z hektara – dodaje. W tym roku mają około 25 hektarów rzepaku. Wszystkich zbóż około 240 hektarów. – Średnio 3 tony. Spodziewaliśmy się lepszych. Niestety niesprzyjająca wiosna zrobiła swoje. Teraz doszły burze – potwierdza J. Fus.

Ceny ustala giełda

Przed skupami zaczynają tworzyć się kolejki[paywall]. W ubiegłym tygodniu nie były jeszcze zbyt duże. – Wczoraj odbieraliśmy rzepak do północy. Ceny są porównywalne do ubiegłorocznych. Ich wysokość opiera się na notowaniach europejskiej giełdy MATIF. My nie mamy tu zbyt wiele do powiedzenia – mówiła w miniony piątek J. Fus.

Za tonę rzepaku płacono w ubiegłym tygodniu niecałe 1 500 zł netto. Różnica ceny między dostawcą kontraktowym, a przywożącym ziarno bez umowy wynosiła około 10 zł. P. Kutyła odstawia rzepak do skupu w Wietlinie.

– Sprawnie zorganizowany. Nie tracimy czasu na zbytnie oczekiwanie – zapewnia. – Ziarno jest bardzo suche. Wilgotność na poziomie 8,5 – 9 %, a zdarza się, ze nawet 6%. To już suche jak pieprz – dodaje. – Ziarno jest słabiej wykształcone. Drobniejsze – mówi J. Fus. Koszący zwracają uwagę na puste łuszczyny. Ziarno wysypało się przed zbiorem. – Rzepak przypiekany od góry wysypuje się. Szczególnie jak jest gęsty. To naturalne. Kiedyś zbierało się go dwufazowo. Najpierw górę. Potem dół – tłumaczy współwłaścicielka skupu zbóż. 

Reklama


fot.Roman Kijanka
Zbiór rzepaku trwa. Rozpoczynają się żniwa pszenicy.

Pszenica tylko czeka

Żniwa rzepakowe nałożą się ze zbiorami pszenicy. Tak oceniają rolnicy. – Gorąco i sucho. Zboże szybko dochodzi – mówią. Na polach już widać ścierniska po skoszonym jęczmieniu. Tylko patrzeć jak na pszenicznych łanach pojawią się kombajny. Cena tego zboża w ubiegłym tygodniu była w granicach 740 zł za tonę. Jakie będą zbiory pokażą najbliższe dni.

Bizony odchodzą

Na polach coraz więcej nowoczesnych kombajnów. Poczciwe i wiecznie się psujące Bizony ustępują miejsca nowoczesnym maszynom. W gospodarstwie Kutyła za żniwną pracę odpowiada nowy, dobrze wyposażony kombajn obsługiwany przez Łukasza. Transportową częścią zbiorów zajmuje się Piotr.

– Po całym dniu pracy wychodziło się pokrytym warstwą kurzu z Bizona. Często dochodziły smary i oleje, bo maszyna lubiła się psuć. Dziś siedzę w klimatyzowanej kabinie. Monitor pokazuje ilość i parametry zebranego zboża. Steruję joystickiem. Całkiem inna praca – mówi Łukasz Kutyła. 

Reklama


fot.Roman Kijanka
Obsługa nowoczesnego kombajnu to sterowanie przy pomocy komputera w warunkach niezbyt przypominających żniwa sprzed lat. Na fotografii Łukasz Kutyła z Grabowca.

Podróże do pól

Nowoczesny sprzęt usprawnia pracę, ale niesie ze sobą inne problemy. Jednym z nich jest dojazd do pól. U rolników, z którymi rozmawialiśmy dość poważny. Gospodarstwo jest w Grabowcu. Pola w całej gminie. Spore obszary przegradzają dwie rzeki. San i Wisznia. Mosty są, ale...

Rolników z  Grabowca  spotkaliśmy na polach w niedalekiej Michałówce. Blisko domu, jednak po drodze mają za  wąski most na Wiszni. – Kombajn ociera kołami o belki ograniczające. Zniszczenie opony to koszt około 12 tys. zł i w czasie żniw długie oczekiwanie. Nie możemy sobie na pozwolić – mówi Łukasz.

Jadą więc przez Nienowice. Nakładają sporo drogi i nie do końca przestrzegają ograniczenia drogowe. Gdyby chcieli dostać się na nieodległe pola zgodnie z drogowymi nakazami, to najkrótsza droga wiedzie przez Przemyśl. Wystarczyłoby tylko nieznacznie poszerzyć most na Wiszni w Michałówce i problem dla posiadaczy szerszych maszyn by się skończył. Drogowcy na razie o tym nie wspominają.

Reklama

W piątek po południu w gospodarstwie w Grabowcu żniwa rzepakowe zakończono. Średni plon wyniósł 3,4 tony z hektara. – Czyścimy kombajn i jeszcze dziś wyjeżdżamy kosić pszenice – mówili bracia.


fot.Roman Kijanka
erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości