Nowe, oryginalne, czasem skłaniające do przemyśleń prace będące efektem kolejnego "Festiwalu ogrodów" można podziwiać w arboretum w Bolestraszycach koło Przemyśla.
– Festiwal ogrodowy (...) jest poligonem, który pozwala zorientować się, jak nowe formy sztuki współczesnej są aplikowane do sztuki ogrodowej – uważa Jan Rylke, specjalista w dziedzinie sztuki ogrodowej, wykładowca w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. – Jest to na festiwalu bardzo widoczne i możemy to w poszczególnych ogrodach zaobserwować w formie modeli wyrażających ekspresję lub pokazujących nasz stosunek, wobec otoczenia, zewnętrzności – dodaje.
Tegoroczna edycja festiwalu była kolejną z rzędu. W arboretum powstały następne projekty, powiększając już istniejący park ogrodów.
– Oglądając wymienione 27 ogrodów odczuwamy, jak niezwykle bogate możliwości drzemią w sztuce ogrodowej, gdzie jak w lustrze odbija się świat współczesny, ale też jego przeszłość i przyszłość – podkreśla profesor Rylke. – (...) Jest to także żywa sztuka – inna o każdej porze roku, czasem zanikająca albo dojrzewająca. Nie tylko poruszająca umysł, ale także zmysły, także te, które ze sztuki zazwyczaj nie korzystają: zmysł równowagi, dotyku, węchu, smaku, ciepła. Także odpowiadająca na tęsknotę za pięknem, której sztuka współczesna nie zawsze zaspokaja – podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze