Reklama

Zwały śniegu na chodnikach i miejscach do parkowania. Nie ma pieniędzy na jego uprzątnięcie

Kiedy warunki atmosferyczne są względne, na drogach czy chodnikach ani śladu śniegu czy lodu, w Przemyślu i tak są ogromne problemy ze znalezieniem miejsca do zaparkowania samochodu. Padający od kilku dni śnieg sprawił, że sytuacja stała się beznadziejna.

– Służby odpowiedzialne w Przemyślu za zimowe utrzymanie dróg i chodników poszły po najmniejszej linii oporu. Wysłane do uprzątnięcia śniegu pługi czy pługopiaskarki przejechały najważniejszymi ulicami miasta, usunęły go na chodniki lub pobocza. Czyli zazwyczaj tam, gdzie – wobec notorycznego braku miejsc parkingowych – kierowcy parkują swoje samochody – powiedział jeden z naszych Czytelników[paywall]. – I wszystko byłoby w porządku, bo po pierwszym opadzie to jedyna opcja, gdyby nie fakt, że usypane zostały potężne hałdy, które potem zamarzły. Których potem e nie można było niczym rozbić, były bowiem jak beton. Na wielu ulicach w normalnych warunkach parkuje po kilkanaście samochodów, teraz po kilka. A to już zwykłe partactwo. Rozumiemy, że ktoś z odpowiedzialnych instytucji będzie się tłumaczyć, że przecież ulice są przejezdne, ale to jeszcze gorzej o nich świadczy. Czy nie można było w newralgicznych miejscach załadować tych setek kilogramów śniegu na wywrotki i po prostu wywieźć za miasto lub nad brzeg Sanu, gdzie powoli by topniał? – podsumował.

Podobnej treści telefonów i maili na naszą redakcyjną skrzynkę pojawiło się znacznie więcej. Postanowiliśmy więc zapytać w Zarządzie Dróg Miejskich w Przemyślu dlaczego stało się jak się stało?

Reklama


fot.Mariusz Godos
Płatny parking na placu Rybim po ostatnich opadach śniegu wygląda katastrofalnie.


fot.Mariusz Godos

Nie ma pieniędzy!

– Pieniędzy na zimowe utrzymanie dróg i chodników w mieście mieliśmy tyle, ile mieliśmy. Tę kwotę musieliśmy racjonalnie zagospodarować. Sprzęt jeździ ulicami cały czas. Generalnie sytuacja w mieście nie jest zła w stosunku do ilości śniegu, który w ostatnim czasie spadł – tłumaczy dyrektor ZDM Jacek Cielecki. – Niestety, bardzo szybko po opadzie pojawiły się minusowe temperatury, sięgające nawet minus dziesięciu stopni Celsjusza. Owszem, mamy taką opcję, związaną z uruchomieniem wywózki śniegu poza miasto, ale nas na to po prostu nie stać. W latach poprzednich takie sytuacje miały miejsce, w tym roku nie ma na to szans. Ale trzeba pamiętać, że mamy w zimie wreszcie normalną zimę. Odwykliśmy od tego. Zdecydowanie zgadzam się z tym, że to poważne utrudnienie dla kierowców i dla pieszych. Moglibyśmy z kilku newralgicznych miejsc wywieźć śnieg, ale nie mamy na to pieniędzy. Zastanawiamy się, czy to, co nam zostało, wystarczy, aby połatać pozimowe dziury w jezdniach. A jeśli będzie dalej padać, to po prostu nam nie wystarczy. A wówczas może pojawić się problem z letnim utrzymaniem dróg, nie mówiąc już o jakichkolwiek remontach – niezbyt optymistycznie zakończył J. Cielecki.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    d - niezalogowany 2018-02-12 19:42:33

    Chomik ma do dupie bo spieprza już  do Rzeszowa. Lucynka jemu i jego żonie posadkę zaklepała. Więc ma do w zadzie co i jak z naszym miasteczkiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    abc - niezalogowany 2018-02-12 20:17:59

    Syf, kiła i mogiła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sssssssssssssss - niezalogowany 2018-02-12 20:50:51

    dziwicie się tu jest wasz przemyśl, ciemnota i miernota

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama