Reklama

Związkowcy z PGK oczekują podwyżki

Związkowcy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Przemyskiej Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. i Pracowników Zakładu Usług Komunalnych w Przemyślu sp. z o.o. oczekują na podwyżki płac. W piśmie do prezydenta miasta Roberta Chomy sugerują, że celowe byłoby podwyższenie o złotówkę od osoby ceny za odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców miasta.

Pismo trafiło na biurko prezydenta Przemyśla w połowie lutego. Związkowcy wspomnieli w nim o fakcie, że 17 grudnia 2015 r. już raz interweniowali u włodarza miasta, a związane to było z ich obawami o to, aby przetargu na odbiór odpadów komunalnych z terenu Przemyśla nie wygrała inna firma[paywall]. „(...) Przez rok sytuacja pracowników PGK sp. z o.o. (pomimo korzystnego rozstrzygnięcia przetargu – przyp. aut.) znacznie się pogorszyła. Przez ostatni rok nie otrzymaliśmy podwyżki, nie otrzymaliśmy nagród, zostały wydłużone okresy używania odzieży roboczej, niektórym z nas zostały obniżone pobory. Nie buntowaliśmy się, mieliśmy nadzieję, patrząc na naszych kolegów, którzy przeszli do ZUK-u, że sytuacja się poprawi. Niestety, tak się nie stało. Jesteśmy sfrustrowani i zmęczeni psychicznie troską o przyszłość i o to, co nam w następnym dniu pracodawca chce zabrać (...)” – czytamy m.in. w piśmie parafowanym przez przewodniczącego wspomnianego związku zawodowego Roberta Sulibę.

Ich propozycją na polepszenie sytuacji jest podwyżka cen za wywóz odpadów komunalnych na terenie miasta Przemyśla. O złotówkę od osoby. Twierdzą w piśmie do prezydenta miasta, że taka podwyżka nikogo nie zrujnuje, a pokryje rzeczywiste koszty wywózki. „(...) Chociaż nie zarabiamy najniższej krajowej, nie jesteśmy bogaci. Ciężko pracujemy, żeby zarobić na siebie i rodziny. Pracujemy dla miasta, ale nie stać nas na sponsorowanie wywozu odpadów (...)” – przekonują w piśmie.

Reklama

Za przykład podają Sanok, gdzie odpady odbiera firma, która w ub.r. omal nie wygrała przetargu na odbiór odpadów w Przemyślu, cena jest wyższa właśnie o złotówkę i to zarówno za odbiór odpadów zbieranych selektywnie, jak i w sposób nieselektywny. Podobnie jest w Jarosławiu. O 3 zł więcej płacą mieszkańcy Przeworska, o 6 zł Rzeszowa. Odpowiedzi na to pismo ze strony władz miasta jeszcze nie ma.

Cały czas rozmawiamy

Choć pismo trafiło do prezydenta miasta, wie o nim prezes PGK sp. z o.o. Andrzej Ziemniak. – Otrzymałem je od związkowców. Nie ma żadnego konfliktu między nami. Rozumiem ich racje. Istnieją różnice w stanowiskach, ale cały czas o tym rozmawiamy. Tylko tak można do czegoś dojść. Jako związki zawodowe mają prawo i obowiązek bronić praw pracowniczych. Na nikogo się nie obrażam. Tyle że muszę brać pod uwagę także kwestie ekonomiczne. Rozsądnie zbudować budżet, aby po zamknięciu roku strata związana z prowadzoną działalnością była jak najmniejsza. Ograniczyć na tyle koszty, aby wszystko się zgadzało. Brak porozumienia obu stron w tej kwestii może w konsekwencji doprowadzić sporych problemów finansowych łącznie nawet z upadłością firmy. 9 marca dojdzie do kolejnego spotkania z przedstawicielami dwóch działających w firmie związków zawodowych. O szczegółach naszych rozmów nie chcę na łamach prasy rozmawiać – powiedział A. Ziemniak.


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2017-03-07 18:44:13

    Panie Ziemniak - a kiedy zacznie Pan płacić mieszkańcom za to, że nie musi Pan segregować śmieci?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszko - niezalogowany 2017-03-07 19:07:13

    związkowcy to niesegregowane odpady

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    prezydent - niezalogowany 2017-03-07 19:11:28

    nawet worków na wtórne odpady nie daja a w innych miastach gminach ludzie dostaja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości