Związkowcy Międzyregionalnej Sekcji NSZZ „Solidarność” Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych Województwa Podkarpackiego przyłączyli się do ogólnopolskiego pogotowia strajkowego. Od 13 czerwca stacje sanitarno-epidemiologiczne w całym kraju są w stanie pogotowia strajkowego.
– Nie wyobrażamy sobie, żeby za nadzór nad badaniami żywności trafiającej do sklepów odpowiadali w gruncie rzeczy jej producenci. To może być groźne dla konsumentów – ostrzega Grażyna Prząda, przewodnicząca Międzyregionalnej Sekcji NSZZ „Solidarność” Pracowników Stacji Sanitarno- Epidemiologicznych Województwa Podkarpackiego .
Pracownicy sanepidu sprzeciwiają się propozycji utworzenia Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności. Uważają, że proponowane zmiany „negatywnie wpłyną na bezpieczeństwo zdrowotne obywateli oraz na postrzeganie polskiej żywności w Europie i na świecie. Zwracają również uwagę na łamanie zasad[paywall] dialogu społecznego przy ich procedowaniu.
– To jest konflikt interesów i zagrożenie dla zdrowia publicznego. Państwowa Inspekcja Sanitarna gwarantuje poprawne, obiektywne wykonywanie zadań. Nie musi wybierać między wielkością rynku rolnego i sprzedaży a bezpieczeństwem żywności i żywienia – dodaje.
Stacje sanitarno-epidemiologiczne w całym kraju zostały oflagowane i wywiesiły informacje o proteście. – Podejmiemy też akcję informacyjną, żeby ludzie wiedzieli, co będą jeść po wprowadzeniu reformy dotyczącej bezpieczeństwa żywności. Na początku chcemy zasygnalizować, na jakie niebezpieczeństwo będzie narażona nasza żywność kupowana codziennie w sklepach, marketach, na targach, a także ta sprowadzana z zagranicy. To będzie protest postępujący. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, planujemy ostrzejsze formy. Od strajku włoskiego po demonstracje i strajk generalny. Zaostrzenie protestu spowoduje utrudnienia w pracy celników i służb granicznych oraz w branży gastronomicznej i turystycznej. Nam nie chodzi wyłącznie o uratowanie naszych miejsc pracy, ale głównie o bezpieczeństwo zdrowotne Polaków – tłumaczy szefowa podkarpackiej Solidarności pracowników sanepidu.
Pracownicy sanepidu mają nadzieję, że ich uwagi zostaną dostrzeżone. – Po co niszczyć dobrze funkcjonujący nadzór nad żywnością prowadzony przez Państwową Inspekcję Sanitarną? Pamiętajmy, że inspekcja odpowiada nie tylko za żywność, ale także za bezpieczeństwo w razie biologicznych ataków terrorystycznych. To rodzaj policji sanitarnej. NSZZ „Solidarność” stoi na stanowisku, że obszar ten całościowo powinien pozostać w kompetencji ministra zdrowia. Liczymy na przychylność, zrozumienie i przede wszystkim na dbałość o zdrowie Polaków – apelują. Zarzucają, że projekt ustawy nie był odpowiednio konsultowany, a opinie związków zawodowych i pracodawców były negatywne.
Powołanie Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności zabierze sanepidowi nie tylko kompetencje w zakresie nadzoru nad żywością i jej badaniem, ale również o jedną trzecią pomniejszy budżet stacji sanitarno-epidemiologicznych. To może spowodować brak możliwości ich funkcjonowania, a na pewno pozbawi pracy część personelu. – Inspekcja sanitarna przez lata była zaniedbywana i niedofinansowana. Mamy drastycznie niskie zarobki. W projekcie budowy nowej inspekcji wspomina się tylko o oszczędnościach z tytułu konsolidacji, ale nic na temat rozwoju, zarobków i inwestycji. Związkowcy inspekcji sanitarnej są w wysokim stopniu zaniepokojeni projektem przekształceń, jakimi miałaby zostać poddana służba sanitarna oraz brakiem dialogu ze strony rządzących. Nadal chcemy podlegać nadzorowi Ministerstwa Zdrowia. Naczelną zasadą Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest dbałość i zabezpieczenie zdrowia publicznego. Do tego jesteśmy powołani i w tym wyspecjalizowani – tłumaczy G. Prząda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.PISoBOLSZEWI burzy się suwerenowy podnóżek, he he.
jak by nie Życie podkarpackie to nikt nic nie wie o żadnym strajku. Choć powinien rozpocząć się nawet ten strajk włoski ..
PISoBOLSZEWI burzy się suwerenowy podnóżek, he he.
jak by nie Życie podkarpackie to nikt nic nie wie o żadnym strajku. Choć powinien rozpocząć się nawet ten strajk włoski ..