Tryniecka rekonstrukcja to jedno z najbardziej okazałych wydarzeń tego typu w regionie. Tegoroczną inscenizację po raz pierwszy zrealizowano w okolicach odrestaurowanej niedawno strażnicy kolejowej. Epizod kampanii obronnej z września 1939 roku obejrzały prawdziwe tłumy.
W tym roku organizatorzy przedsięwzięcia, a więc tryniecki urząd gminy, wsparci przez MON zdecydowali się przenieść swoją coroczną żywą lekcję historii na błonia, przed odrestaurowaną jesienią ubiegłego roku poaustryjacką strażnicę kolejową. Choć miejsce jest nieco mniej dostępne, niż dotychczas wykorzystywane do tego celu[paywall] okolice mostu w Tryńczy, wielbicieli historii nie zabrakło, a widzowie zajęli całą dostępną przestrzeń. Scena rekonstrukcji została przygotowana bardzo pieczołowicie, a w sobotnie późne popołudnie zgromadzeni obejrzeli potyczkę, która wprawdzie swego odpowiednika na kartach historii nie posiadała, ale oddawała atmosferę heroicznej walki wojska polskiego z niemiecką nawałą.Warto nadmienić, że tegoroczna edycja żywej lekcji historii w gminie Tryńcza była obudowana wydarzeniami towarzyszącymi rekonstrukcji. Całą imprezę propagowano jako tryniecki weekend z historią i w rzeczy samej rozpisano na dwa dni. W piątek uczczono pamięć rotmistrza Tytusa Dunina oraz podchorążego Konstantego Ostrowskiego, odbyła się też msza w intencji poległych, rozstrzygnięto konkurs plastyczny, którego motywem przewodnim były walki Polaków w obronie ojczyzny w 1939. Tegoż dnia rozprawiano też o II wojnie światowej, odbyły się także warsztaty i projekcja filmu Kuchnia polska w czasach wojny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze