Reklama

Zwycięska potyczka pod strażnicą [ZDJĘCIA]

14/09/2019 09:42

Tryniecka rekonstrukcja to jedno z najbardziej okazałych wydarzeń tego typu w regionie. Tegoroczną inscenizację po raz pierwszy zrealizowano w okolicach odrestaurowanej niedawno strażnicy kolejowej. Epizod kampanii obronnej z września 1939 roku obejrzały prawdziwe tłumy.

W tym roku organizatorzy przedsięwzięcia, a więc tryniecki urząd gminy, wsparci przez MON zdecydowali się przenieść swoją coroczną żywą lekcję historii na błonia, przed odrestaurowaną jesienią ubiegłego roku poaustryjacką strażnicę kolejową. Choć miejsce jest nieco mniej dostępne, niż dotychczas wykorzystywane do tego celu[paywall] okolice mostu w Tryńczy, wielbicieli historii nie zabrakło, a widzowie zajęli całą dostępną przestrzeń. Scena rekonstrukcji została przygotowana bardzo pieczołowicie, a w sobotnie późne popołudnie zgromadzeni obejrzeli potyczkę, która wprawdzie swego odpowiednika na kartach historii nie posiadała, ale oddawała atmosferę heroicznej walki wojska polskiego z niemiecką nawałą.

Szarża
Jej przebieg odtworzyły grupy rekonstrukcyjne z Podkarpacia i Lubelszczyzny, wsparte ochotniczą kawalerią konną w barwach 20 Pułku Ułanów im. Króla Jana III Sobieskiego. Inscenizacja zaczęła się od rozpoznania polskiej obrony przez zmotoryzowanych zwiadowców. Chwilę później na przedpole broniących przeprawy na Wisłoku polskich wojsk wdarli się żołnierze wermachtu, wsparci pojazdem gąsienicowym i karabinem maszynowym zamontowanym na motocyklu. Rozgorzała bitwa, w której efektownie spłonęły wiejskie zabudowania, jeszcze przed paroma minutami tętniące codziennym życiem. Obsada obrony mostu, wyposażona tylko w broń ręczną, zdołała tylko spowolnić wroga i zdawać się mogło, że posterunek zaraz upadnie. Z odsieczą przyszła jednak kawaleria, przechylając szalę zwycięstwa.

Poztywny akcent
Organizatorzy inscenizacji pozwolili sobie na wprowadzenie takiego optymistycznego motywu, narrator podkreślał jednak, że chwile tryumfu polskiego oręża rzadko gościły na polach bitew września ’39, co w żaden sposób nie umniejsza bohaterstwa ludzi, którzy bez wahania i z poświęceniem stanęli wówczas w obronie ojczyzny. Rekonstrukcja robiła wrażenie, zwłaszcza na najmłodszych, którzy wojskowe manewry oglądali nierzadko z otwartymi buziami. Dopełnieniem wrażeń tego dnia była możliwość obejrzenia z bliska współczesnego sprzętu wojskowego oraz wyśmienita żołnierska grochówka z kotła.



Nie tylko rekonstrukcja

Warto nadmienić, że tegoroczna edycja żywej lekcji historii w gminie Tryńcza była obudowana wydarzeniami towarzyszącymi rekonstrukcji. Całą imprezę propagowano jako tryniecki weekend z historią i w rzeczy samej rozpisano na dwa dni. W piątek uczczono pamięć rotmistrza Tytusa Dunina oraz podchorążego Konstantego Ostrowskiego, odbyła się też msza w intencji poległych, rozstrzygnięto konkurs plastyczny, którego motywem przewodnim były walki Polaków w obronie ojczyzny w 1939. Tegoż dnia rozprawiano też o II wojnie światowej, odbyły się także warsztaty i projekcja filmu Kuchnia polska w czasach wojny.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama