21/10/2022 | Autor: Życie Podkarpackie | źródło: zycie.pl
Mieszkańcy mają żal do gminy i twierdzą, że nie są traktowani jednakowo. Wyrażają zrozumienie wobec faktu, że fundusze są ograniczone, ale zastanawiają się też, czy nie można byłoby inaczej rozplanować remontów, tak by większość otrzymała ulepszenie dróg.
Głębokie kałuże, strome urwisko zabezpieczone jedynie taśmą przez mieszkających na końcu drogi to też obszar, który należy do gminy.
Drogi dojazdowe do posesji są na tyle wąskie, że dwa samochody nie mają szans się wyminąć. W bezpiecznym przejeździe nie pomaga również ograniczona widoczność.
Droga, która kilka lat temu została umocniona, już się psuje. Na jej zboczach widoczne są wyrwy i uskoki.
Również mostek z betonowych płyt prosi się o remont. Samo stanie na nim budzi niepokój.