Mieszkaniec gminy Ropczyce, dzięki swojej czujności nie stracił oszczędności.
W poniedziałek, 15 kwietnia, po go. 21, małżeństwo z powiatu ropczycko-sędziszowskiego odebrało telefon od kobiety, która poinformowała, że ich syn miał wypadek – potrącił na przejściu dla pieszych kobietę, która znajduje się w stanie krytycznym.
W trakcie rozmowy, przekazała telefon mężczyźnie, który przedstawił się jako policjant. Opisał rzekome zdarzenie i „zweryfikował dane rodziny”. Podpowiedział również, że syn może uniknąć konsekwencji po zapłacie zadośćuczynienia w wysokości 150 tys. zł. 67-latek nie stracił jednak zimnej krwi i poprosił rozmówcę o to, by dał do słuchawki jego syna. Po chwili usłyszał w telefonie zapłakany głos. Mieszkaniec powiatu ropczycko- sędziszowskiego zaczął zadawać mu pytania, by potwierdzić, czy faktycznie znalazł się w takiej sytuacji. W pewnym momencie rozmówca miał powiedzieć, by już o nic nie pytał i przywiózł pieniądze, bo inaczej na 3 miesiące trafi do aresztu.
67-latek nabrał podejrzeń, że może mieć do czynienia z oszustwem. Za pomocą drugiego telefony skontaktował się ze swoim synem. Przestępcy, słysząc jego rozmowę natychmiast się rozłączyli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze