Mieszkańcy trzech wsi w gminie Narol sprzeciwiają się budowie fermy trzody chlewnej i biogazowni w pobliżu ich miejscowości. Obawiają się smrodu i zagrożenia, jakie masowa produkcja kilkuset tysięcy prosiąt może przynieść ich rodzinnym gospodarstwom.
Ferma miałaby powstać na 14-hektarowej działce w szczerym polu, na granicy miejscowości Łówcza i Huta Złomy. Właściciel gruntu jest zainteresowany jego sprzedażą. Miejsce[paywall] wprawdzie nie sąsiaduje bezpośrednio z zabudowaniami, ale znajduje się na wzgórzu i na otwartej przestrzeni, gdzie bardzo często wieje wiatr. – Tutaj wieje bez przerwy. I cały odór stąd będzie szedł do wiosek. Pogorszy się nie tylko nasz komfort życia. Niektórzy żyją z agroturystyki, a kto będzie chciał przyjechać do takiego smrodu? – argumentują.
– To jest wieś. Też mamy gospodarstwa i nikt nie mówi, że wcale nie ma nieprzyjemnych zapachów, ale nie na taką skalę – zaznaczają. – Moja kuzynka mieszka w opolskim, ona niedaleko ma taką fermę. Wczoraj z nią rozmawiałam i powiedziała: nie łudźcie się, że nie będzie śmierdziało, bo śmierdzi na kilkanaście kilometrów – twierdzi jedna z mieszkanek.
Jak mówią protestujący, na fermie miałoby być hodowanych 5 tysięcy macior, co dawałoby ok. 120 tysięcy prosiąt rocznie. – Jedna locha produkuje średnio 15 litrów gnojowicy dziennie. Przy tej liczbie będzie to 75 tysięcy litrów – wskazują.
Obawiają się, że wielka ferma zagrozi ich rodzinnym gospodarstwom. – Rolnik, który ma kilka lub kilkanaście świń, będzie miał problem z ich sprzedażą – uważają.
Twierdzą też, że zwiększy się ruch na wąskiej drodze gminnej, a to pogorszy bezpieczeństwo, ale i stan tych dróg. Ich kolejny argument to wyjątkowe walory przyrodnicze tej okolicy. Działka leży na terenie obszaru Natura 2000, obszaru chronionego krajobrazu, w ciągu korytarza ekologicznego i graniczy ze strefą pośrednią ochrony zewnętrznej ujęcia wody. Ponadto w pobliżu znajduje się Południoworoztoczański Park Krajobrazowy, rezerwat przyrody „Źródła Tanwi”, a na drodze graniczącej z działką przebiega szlak rowerowy.
Mieszkańcy wystosowali protest do władz gminy Narol. „Inwestycja nie wpisuje się w strategię zrównoważonego rozwoju gminy, wręcz jest zaprzeczeniem założonych w niej celów. Skutecznie zablokuje rozwój agroturystyki i rolnictwa rodzinnego, a tym samym ograniczy rozwój gospodarczy gminy” – napisali.
„My wybieramy czyste środowisko i produkty dobrej jakości. (...) Apelujemy do Burmistrza i Rady Gminy Narol o niedopuszczenie do budowy przemysłowej trzody chlewnej. Prosimy o wzięcie pod uwagę woli mieszkańców podpisanych pod protestem. Nieodwracalnie stracimy to, co mamy najcenniejsze – zdrowe, czyste środowisko” – podsumowali. Protest wsparło ponad 300 osób z miejscowości: Łówcza, Huta Złomy i Dębiny.
Co na to burmistrz miasta i gminy Narol? – Firma nie wystąpiła jeszcze z wnioskiem o wydanie decyzji czy opracowanie planu zagospodarowania przestrzennego. Były tylko przymiarki, rozmawiali z indywidualnym rolnikiem, który zadeklarował sprzedaż działki. Poinformowali nas o tym, a ja przekazałem tę wiadomość radnym – mówi burmistrz Stanisław Woś.
– Chcieliśmy nawet pojechać i zobaczyć na miejscu, gdzie już taka ferma istnieje, czy jest to uciążliwe dla środowiska i mieszkańców. Jednak w chwili obecnej, po proteście mieszkańców, nie zamierzam robić niczego wbrew ludziom – podkreśla.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak parę lat temu za marne pieniądze robili przy PGRowskich świniach to smrodu nie czuli a teraz się odchamili.
No i gitara, jednakowoż, jak nie chcecie ferm świń, to w pierwszej kolejności przestańcie je wpier****ć !!!YOUTUBE.COM - KWIK ROZPACZY NARRACJA MAI OSTASZEWSKIEJYOUTUBE.COM - POLSKA FERMA ŚWIŃ 2014STOPKLATKA.ORGI żeby wszystko było jasne. Popieram protest, tak trzymać i nie popuszczać !!!
A schabowy z kapustą to wam nie śmierdzi?
Takie lekkie zaćmienie umysłowe, a może pomroczność jasna ?!?YOUTUBE.COM - 10 FAKTÓW KTÓRE ZROBIĄ Z CIEBIE WEGETARIANINAJAK TŁUMACZĄ SIĘ LUDZIE ODRZUCAJĄCY WEGETARIANIZM? NA 4 SPOSOBY - POLITYKA.PL
Na Podkarpaciu tylko biznesy których nikt nie chce na swoim terenie. Wiatraki, utylizacja odpadów itp.
W Holandii śwniarnia na świniarni i ludziom nie przeszkadza, a tu wieśniaki z łówczy i innych wiosek panami sie zrobili, a sami pracowali na świniarni w Holandii
Schabowy owszem ale ze świń wyhodowanej przez rolnika a nie wyprodukowanej przez fermy przemysłowe, które niszczą rodzinne gospodarstwa!
W Holandii mają nowoczesną technologię i odpowiednie tereny do tego przeznaczone, a tutaj ktoś sobie wydumał, że zrobi świniarnie na najwyższym punkcie skraju Roztocza na pagórach Łówczy, terenie o największych walorach turystycznych w powiecie. Gdyby chcieli świniarnię zrobić w dolinie, to co innego, ale walnąć na pagór? Nawet przy dobrych wiatrach zasmrodziło by to sam Narol. I jak tu rozwijać turystkę i ekologię?
50 świń w słomie to nie 5 tysięcy na betonie cały czas obszczywanym. Uryna strasznie śmierdzi i wentylatory skutecznie zasmrodziły by pół Roztocza
Pegeery, jakby paniusia nie pamiętała zlikwidowano na początku lat 90 tych. W Lówczy było ich dwa, a świnie były karmione tradycyjnie to znaczy ziemniakami i zbożem, a nie mączkami ze zmielonych kości i innymi gównami. Poza tym jak to takie dobre, to niech budują u siebie.
Też chcę postawić świniarnię ale ciemnogród blokuje.
Jak parę lat temu za marne pieniądze robili przy PGRowskich świniach to smrodu nie czuli a teraz się odchamili.
No i gitara, jednakowoż, jak nie chcecie ferm świń, to w pierwszej kolejności przestańcie je wpier****ć !!!YOUTUBE.COM - KWIK ROZPACZY NARRACJA MAI OSTASZEWSKIEJYOUTUBE.COM - POLSKA FERMA ŚWIŃ 2014STOPKLATKA.ORGI żeby wszystko było jasne. Popieram protest, tak trzymać i nie popuszczać !!!
A schabowy z kapustą to wam nie śmierdzi?