– Niedawno wybraliśmy się ze znajomym na eskapadę rowerową. Na trasie spotkała nas jednak niemiła niespodzianka. Niemal w samo południe w środku Leszna mój kompan niemal nie zawisł na przewodzie światłowodowym, który prowadził od słupa do jednej z posesji przy drodze i zwisał nad nawierzchnią.
Kiedy zahaczył o niego szyją, spadł z roweru, co na szczęście skończyło się tylko stłuczeniem, ale gdyby jechał z większą prędkością, mogło być dużo gorzej. Nie rozumiem , jak to możliwe, że nikt z montujących światłowody nie wpadł na to, że taki przewód zwisający nad ziemią może stanowić zagrożenie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze