– Dałem się podejść jak szczeniak. Prawda, nie przeczytałem umowy, którą dostarczył mi kurier, ale nie miałem czasu i wierzyłem, że wszystko jest uczciwe. Ale tak te oszukańcze firmy działają. Przestrzegam wszystkich, zwłaszcza starsze osoby: czytajcie, co podpisujecie! – apeluje na naszych łamach przemyślanin, 78-letni Adam Wojdyła, który podpisał umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych w przeświadczeniu, że to oferta na korzystniejszych warunkach z dotychczasowym operatorem.
Pan Adam nie ma telefonu komórkowego, bo – jak twierdzi – do niczego nie jest mu potrzebny. Ma za to numer stacjonarny w Netii. Cztery miesiące temu odebrał telefon. Miły, damski głos poinformował, że dzwoni z Netii i ze względu na znakomitą współpracę i „wierność” jednemu operatorowi proponuje 20 minut więcej na rozmowy za taki sam abonament. – Zgodziłem się, bo pani brzmiała wiarygodnie. Powiedziała, że niebawem przyjedzie do mnie kurier z nową umową. Przyjechał, przedstawił się, że jest z Netii, mówiąc, że ta niedawno zmieniła nazwę i dał mi umowę do podpisania. Powiedział, że wszystko jest załatwione i wypełnione, a on spieszy się do Sanoka. A że ja spieszyłem się do lekarza, szybko podpisałem, nie czytając czterech stron zapisanych drobnym druczkiem. Mój błąd. Zdecydowałem się o tym powiedzieć, aby ochronić innych przed podobnymi sytuacjami – stwierdził pan Adam[paywall].
Po fakcie okazało się, że przedstawiciel był z warszawskiej firmy „Telestrada”. Nie zostawił panu Adamowi egzemplarza umowy, informacji (fałszywej – przyp. aut.) o zmianie nazwy firmy oraz egzemplarza oświadczenia odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa, do czego każda tego typu firma jest zobowiązana. Pan Adam został poinformowany, że umowy przyjdą pocztą, co – jak się później okazało – było celową, nieuczciwą praktyką stosowaną przez warszawską firmę. – Nie spodziewałem się, że mogą być tacy oszuści. Po jakimś czasie przysłali mi prezent. Telefon komórkowy oraz zwykłą latarkę, choć napisali, że to ciśnieniomierz. Natychmiast im to odesłałem. Potem przyszedł pierwszy rachunek na kwotę powyżej 160 złotych. Potem kolejne i kolejne. Pierwszą kwotę zapłaciła za mnie koleżanka. Potem zadzwoniłem do nich i powiedziałem, że wypowiadam umowę i nie chcę z nimi mieć do czynienia – tłumaczy A. Wojdyło. – Wysyłali mi ponaglenia, ale poszedłem z tym do miejskiego rzecznika konsumentów w Przemyślu – dodał.
Rzecznik Krzysztof Drabik pomógł panu Adamowi sporządzić pismo dotyczące rozwiązania umowy o świadczenie usługi telekomunikacyjnej. Powołał się w nim na ustawę z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, na mocy której w tym konkretnym przypadku istnieją przesłanki do odstąpienia od umowy w ciągu jednego roku bez ponoszenia konsekwencji. „(...) Przedsiębiorca telekomunikacyjny, działając przez swojego przedstawiciela, wprowadził klienta w błąd co do tożsamości firmy, przedstawiając się jako dotychczasowy operator, wyłudził zawarcie niekorzystnej w tej sytuacji umowy, gdyż w dalszym ciągu łączyła i łączy klienta umowa z Netią (...)” – czytamy m.in. w piśmie.
– Zwróciłem się w imieniu pana Adama o odstąpienie od umów, zobowiązania tej nieuczciwej firmy do poinformowania dotychczasowego operatora o zaistniałej sytuacji oraz powrotu do pierwotnej umowy z tą firmą pod rygorem sądowym – wyjaśnił K. Drabik.
18 kwietnia br. pan Adam dostał wypowiedzenie umowy z „Telestrady”. Niezależnie od tego, został wezwany do niezwłocznego uregulowania kwoty zadłużenia w łącznej wysokości 146, 25 zł. Jeśli jej nie ureguluje, spółka rozpocznie procedury przewidziane prawem, których skutkiem będzie wydanie przez sąd nakazu zapłaty, upoważniającego komornika sądowego do wszczęcia egzekucji.
Kilka razy próbowaliśmy się telefonicznie skontaktować z osobą odpowiedzialną w warszawskiej spółce „Telestrada” za kontakty z mediami, chcąc prosić o komentarz do tej sytuacji. W sekretariacie łączono nas kilka razy. Za każdym rozmowa była rozłączana. W końcu zrezygnowaliśmy...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak można być tak starym i takim ... naiwnym?Chociaż - ja mam sąsiadów młodszych a o wiele głupszych, dają się oszukiwać że aż miło.
Czegoś głupi ? , boś biedny .Czegoś biedny ?, boś głupi Znam go i wiem że stać Go ;)
I co z tego stać czy nie stać ? Zawistni małomiasteczkowi padalce zaglądający przez płot co kto ma! Nie to się tu liczy, a to, żeby faktycznie inne osoby, do których dotrze ten przekaż się w to bagno też nie wepchali. Czy to uczciwe, by okradać w ten sposób starcze osoby, czy mają czy nie mają ?? Bandyctwo
Żałosne ! Biedni ludzie a naciągacze wciąż kombinują !
Zenek, nie wiedziałam że jesteś taki burak ! Gość 3/4 swojej pensji wydaje na lekarstwa , więc durniu nie pisz jak nie znasz faktów !
hasler a ty jesteś chyba ten katotaliban że obrażasz starszych ludzi i myślisz że ci wolno !
Jak można być tak starym i takim ... naiwnym?Chociaż - ja mam sąsiadów młodszych a o wiele głupszych, dają się oszukiwać że aż miło.
Czegoś głupi ? , boś biedny .Czegoś biedny ?, boś głupi Znam go i wiem że stać Go ;)
I co z tego stać czy nie stać ? Zawistni małomiasteczkowi padalce zaglądający przez płot co kto ma! Nie to się tu liczy, a to, żeby faktycznie inne osoby, do których dotrze ten przekaż się w to bagno też nie wepchali. Czy to uczciwe, by okradać w ten sposób starcze osoby, czy mają czy nie mają ?? Bandyctwo