23 marca br. gościli w Przemyślu prezydenci Polski – Karol Nawrocki i Węgier – Tamás Sulyok. Obaj wzięli udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Ta impreza z kolei to jeden z punktów programu trzydniowej 41. Konferencji „Europa Karpat”, która od 22 do 24 marca br. trwała nad Sanem.
Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej to polskie i węgierskie święto państwowe obchodzone 23 marca od 2007 r. Za pomysłodawców ustanowienia święta uważa się ówczesnych prezydentów Polski i Węgier: Lecha Kaczyńskiego oraz László Sólyoma. 12 marca 2007 r. parlament Węgier uznał dzień 23 marca Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Za było 324 posłów, nikt się nie wstrzymał, nikt nie był przeciw. Cztery dni później analogiczną uchwałę podjął przez aklamację polski Sejm.
Obaj prezydenci zostali oficjalnie powitani na przemyskim Rynku, tuż obok magistratu. Obecni byli m.in.: wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul, marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, wicemarszałek województwa podkarpackiego, przemyślanin Piotr Pilch, prezydent Przemyśla Wojciech Bakun i wielu, wielu innych oficjeli i samorządowców. Nie zabrakło mieszkańców miasta, liczonych w setkach. Prezydentów powitały kompania honorowa 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu i orkiestra wojskowa, a meldunek złożył dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie płk Marcin Dusza. Ceremoniał zakończyła defilada. Następnie K. Nawrocki i T. Sulyok spotkali się w dużej sali Urzędu Miejskiego w Przemyślu na rozmowach plenarnych.
Finalnie w budynku Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej obaj złożyli wspólne oświadczenie. K. Nawrocki rozpoczął od kilku miłych zdań o Przemyślu i jego mieszkańcach.
– Bardzo się cieszę, że po niemal 20 latach przyjaźni polsko-węgierskiej spotykamy się właśnie w Przemyślu
– powiedział...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 73% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przyjaźń polsko-węgierska trwa znacznie dłużej niż 20 lat,należy przypomnieć że w czasie wojny polsko-bolszewickiej tylko Węgry przepuściły pomoc zbrojeniową z Francji i to Węgry przekazały nam 1 mln karabinów Mauzer i kilkanaście mln naboi do tych karabinów. Z historii o koligacjach rodzinnych polskich i węgierskich królów tez warto wspomnieć. Niestety u nas wybitny przywódca rodzi się raz na kilkadziesiąt lat , Węgrzy mają więcej szczęścia, a może są po prostu znacznie mądrzejsi. Prezydent Polski nie powinien zajmować tak wyraźnie negatywnego stosunku do Rosji, nie taka powinna być jego rola.Raczej powinien pamiętać o stosunku do Rosji innych przywódców europejskich i z innych kontynentów. Powinien mieć z tyłu głowy że wojna w końcu się skończy i trzeba będzie wrócić do poprawnych relacji dyplomatycznych ,tym bardziej handlowych. Przenoszenie wewnętrznych naszych wad na arenę międzynarodową jest po prostu niemądre.
Przyjaźń polsko-węgierska trwa znacznie dłużej niż 20 lat,należy przypomnieć że w czasie wojny polsko-bolszewickiej tylko Węgry przepuściły pomoc zbrojeniową z Francji i to Węgry przekazały nam 1 mln karabinów Mauzer i kilkanaście mln naboi do tych karabinów. Z historii o koligacjach rodzinnych polskich i węgierskich królów tez warto wspomnieć. Niestety u nas wybitny przywódca rodzi się raz na kilkadziesiąt lat , Węgrzy mają więcej szczęścia, a może są po prostu znacznie mądrzejsi. Prezydent Polski nie powinien zajmować tak wyraźnie negatywnego stosunku do Rosji, nie taka powinna być jego rola.Raczej powinien pamiętać o stosunku do Rosji innych przywódców europejskich i z innych kontynentów. Powinien mieć z tyłu głowy że wojna w końcu się skończy i trzeba będzie wrócić do poprawnych relacji dyplomatycznych ,tym bardziej handlowych. Przenoszenie wewnętrznych naszych wad na arenę międzynarodową jest po prostu niemądre.