Pracownicy Inspektoratu ZUS w Przemyślu wyszli dziś, w godzinach porannych przed budynek instytucji, by dać wyraz swojej solidarności z postulującymi związkowcami okupującymi centralę ZUS w Warszawie i wyrazić niezadowolenie z obecnych, niskich płac. – Co chwilę dokłada się nam dodatkowych zadań, za czym nie idzie adekwatny wzrost wynagrodzeń – mówią.
Dzisiejsza inicjatywa to efekt narastającego sporu między przedstawicielami związków zawodowych a zarządem głównym ZUS. 1 kwietnia br. rozpoczęły się w stolicy negocjacje płacowe pracodawcy z dwunastoma zakładowymi organizacjami związkowymi. Zdaniem związkowców skala podwyżek nie odpowiada rosnącym obowiązkom i odpowiedzialności pracowników.
Jak mówią Marta Kochanowicz i Alicja Fedyk, przedstawicielki rzeszowskiego oddziału Związku Zawodowego Pracowników ZUS, reprezentujące inspektorat w Przemyślu, dialog z centralą jak na razie nie przyniósł oczekiwanych przez pracowników rezultatów. Wskazują na przeciążenie zadaniami oraz nieadekwatne do stale rosnących obowiązków wynagrodzenia.
– Od lat naszą bolączką są zdecydowanie za niskie wynagrodzenia w stosunku do pracy, jaką wykonujemy. Ciągle dokłada się nam zadań, z nie idą za tym dodatkowe pieniądze – mówią.
– Prowadzone z zarządem w Warszawie rozmowy nie przyniosły na razie porozumienia, a przedstawione propozycje podwyżek są na zdecydowanie za niskim poziomie. To pieniądze nieadekwatne do zakresu obowiązków i liczby zadań, jakie wykonujemy. Do katalogu obsługiwanych świadczeń doszło nam świadczenie 800 plus, renty wdowie, rodzicielskie świadczenia uzupełniające, jest też bardzo świadczeń zbiegowych z KRUS. Ostatnio realizowaliśmy akcję emerytur czerwcowych, waloryzacje. To wszystko bardzo czasochłonne i obciążające zadania, a nie mamy dodatkowych etatów. Wszystkimi dodatkowymi obowiązkami obciążani są już zatrudnieni pracownicy, którym nierzadko dodawane są też zadania z innych oddziałów – usłyszeliśmy.
– Pracownik ze stażem między 25 – 29 lat zarabia średnio 6 tysięcy brutto. Obciążenie obowiązkami jest ogromne, jesteśmy już na tyle zdesperowani, że chcemy o tym głośno mówić i walczyć o lepsze jutro dla naszych rodzin – podkreślają przedstawicielki rzeszowskiego oddziału Związku Zawodowego Pracowników ZUS.
Dodają, że na pracownikach ciąży presja czasu, bo wszystkie zadania są terminowe, co skutkuje w efekcie absencją chorobową. – Bywa, że pracownicy nie wytrzymują obciążenia – mówią.
Co dalej?
Związkowcy z rzeszowskiego oddziału Związku Zawodowego Pracowników ZUS krytycznie oceniają efekt dotychczasowych negocjacji płacowych z centralą w Warszawie. Liczą na większe niż zaproponowane dotąd stawki podwyżek, które uznali za rażąco niskie (w negocjacjach pracodawca wyszedł od kwoty podwyżki wynagrodzeń w wysokości 170 zł na etat, potem 180 zł, a w kolejnym etapie 200 zł na etat).
Jak zapewnił rzecznik prasowy podkarpackiego oddziału ZUS w Rzeszowie Wojciech Dyląg, pomimo zgromadzenia obsługa klientów w placówce w Przemyślu odbywała się dziś na bieżąco i praca przebiegała bez zakłóceń.
– Pracownicy uczestniczący w zgromadzeniu wyszli przed budynek w ramach tzw. wyjścia prywatnego – poinformował.
Oficjalne stanowisko centrali ZUS w sprawie trwającego sporu opublikowane zostało na stronie internetowej instytucji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze