Niespełnienie przez szefostwo firmy 10 żądań Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu sprawi, że załoga wejdzie w spór zbiorowy z zarządem. A to może oznaczać, że w kolejnej miejskiej spółce zacznie wrzeć. Czy jednym z owoców może być strajk?
Prezydent miasta Wojciech Bakun, Zarząd PWiK sp. z o.o. oraz Zarząd Regionu NSZZ Solidarność „Ziemia Przemyska” są adresatami pisma, parafowanego przez przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Stanisława Obarę. Pisma, zawierającego 10 żądań związkowców, dotyczących poprawy funkcjonowania spółki. Związkowcy wskazują w dokumencie, że zarząd spółki utrudnia im prowadzenie działalności. Ignoruje i rozpowszechnia wśród załogi nieprawdziwe informacje o działaniach, stanowiskach, opiniach oraz działaczach komisji zakładowej NSZZ „Solidarność”[paywall].
Ich stanowiska nie są brane pod uwagę w sprawach dotyczących: regulaminu premiowania, pracy, procedur antydyskryminacyjnej i antymobbingowej, Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (m.in. wliczanie do dochodu brutto pracownika świadczeń z Programu 500+).
Część żądań związanych jest z panującym w naszym kraju stanem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2. Związkowcy domagają się m.in.: jasnych i czytelnych zasad organizacji pracy dla wszystkich pracowników spółki, ujednolicenia zasad i warunków zwalniania pracowników z obowiązku świadczenia pracy na terenie siedziby spółki i pozostawania w domu pod dyżurem telefonicznym, opracowania wykazu stanowisk pracy, na których jest możliwość świadczenia pracy zdalnej.
Wzywają zarząd spółki do zaprzestania wykorzystywania stanu epidemii do różnicowania warunków pracy i wynagradzania pracowników, przestrzegania podstawowych zasad komunikacji między pracownikami spółki oraz poszanowania ich godności osobistej i pracowniczej. Kategorycznie zaznaczyli, że nieuwzględnienie ich żądań do 17 czerwca br. sprawi, że wejdą w spór zbiorowy z zarządem spółki.
Do zakładowego NSZZ „Solidarność” w PWiK sp. z o.o. należy 71 ze 180 pracowników spółki.
Prezes zarządu PWiK sp. z o.o. Mariusz Kwaśny: – Żaden z tych zarzutów nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Przedstawiciele związku zawodowego byli zaproszeni przeze mnie w celu omówienia spraw bieżących, między innymi funkcjonowania Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, dwukrotnie. Pierwszy raz 13 marca, drugi 21 maja. Nie przyszedł nikt. Trudno więc prowadzić mi rozmowy ze związkami na jakiekolwiek tematy, kiedy ja zapraszam, a nikt się nie zgłasza. 10 czerwca spotkałem się z przewodniczącym panem Obarą i ustaliliśmy, że spotykamy się 17 czerwca. Dodatkowo, pismem poinformowałem o tym związek. Liczę, że wreszcie dojdzie do spotkania i będziemy mogli omówić wszystkie punkty owego pisma. Będę wówczas chciał zadać fundamentalne pytanie: na czym polega utrudnianie przez zarząd spółki prowadzenia działalności związkowej, ponieważ ja takich sytuacji nie widzę.
Pracodawca nie może zbagatelizować żądań pracowników, nie powinien też ignorować tego rodzaju wystąpień, bo to rodzi konkretne konsekwencje. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie nakłada jednak na pracodawcę obowiązku ustosunkowania się do wysuniętych żądań. Nie musi więc przedstawiać swojego stanowiska.
Tyle, że jeśli spór zbiorowy zaistnieje, przepisy ustawy nakładają na pracodawcę wiele obowiązków. Musi podjąć procedury rozwiązywania sporu określone w ustawie. Musi umożliwiać pracownikom reprezentowanym przez związek zawodowy korzystanie z uprawnień w zakresie sporów zbiorowych (np. korzystanie z prawa do strajku i innych akcji protestacyjnych). Przeszkadzanie lub niedopełnianie obowiązków określonych w tej ustawie podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wskazuje na poszczególne etapy rozwiązywania sporów: rokowania, mediacja, arbitraż i strajk.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak popatrzeć na wyniki finansowe PWIku to widać duże plusy.Jak śledzę życie podkarpackie to zauważyć można, że ciągle solidarność szaleje a inne związki zawodowe nie. Ciekawe przecież wiadomo że solidarność to taki pracowniczy przydupas pisuSzkoda strzępić ryja
Skoro robią sobie wynik finansowy to znaczy, ze za dużo płacimy za wodę! Czekam na obniżkę cen wody.Drugie zwiazki zawodowe? W Pwiku są inne zwiazki zawodowe?
Bakun Brawo ! Specjalista w PWIK już powoli płynie, już nadjeżdża następny specjalista z Rzeszowa do MZK - Archeolog, który został zdegradowany ze wszystkiego co się da przez Prezydenta Ferenca. Poczekajmy miesiąc i będzie info w MZK wrze !
Witam. prezes PWiK robi co chce, wyskakuje się ludźmi w sprawach lekko dyskusyjnych. Prawdziwy manipulator. A inne związki oczywiście źe były i są w nowym wydaniu aby bić brawo prezesowi, a po każdy w PWiK wie. Mam nadzieję że dojdzie choćby nawet do strajku i wygonią tego śmiesznego cytrynowego Pana
od czasu odejścia prezesa Tkacza i vive prezesa Tomaki firma funkcjonuje coraz gorzej
Tak firma funkcjonowała dobrze ale przecież to te same związki solidarność pod przewodem tego samego przewodniczącego doprowadziły do odwołania ówczesnego zarządu. Juz zapomnieli. Żałosne.
We wszystkich spółkach miejskich powinny być strajki,popytajcie starych pracowników ilu pracuje w tych przybytkach młodych ( mniej niż 30 lat),oczywiście nie licząc tych w biurach których wkręcili tam rodzice/wujki .Stara gwardia pójdzie niedługo na emeryturę,nie ma kto ich zastąpić więc do prac będą zatrudniane firmy.Wtedy będzie zgrzytanie zębów po podwyżkach za wodę ciepło prąd itp bo taka firma mająca monopol będzie miała w dupie mieszkańców i ich portfele.
Przemyśl "solidarnością" czytaj nierobami stoi.Nierobom w naszym mieście przyzwyczajonym tylko do gardłowania jak też z tego żyjącym jest co raz ciaśniej w naszym mieście.Raptem okazuje się,że trzeba pracowac a oni przez ostatnie kilkanascie lat nauczyli się tylko prowadzić działalność związkową i nic więcej.Umie to pisac i prowadzi akcje propagandową jaka to im krzywde wyrządzono każąc pracować dla dobra miasta.Aż dziw bierze,że w spółkach miejskich gdzie praktycznie "zatrudnione" są całe klany rodzinne z pociotkami włącznie dochodzą do wniosku,że miasto jest po to by ich utrzymywać a oni będą tylko imprezować na koszt miasta.Ten chocholi taniec powinno się przerwać i to drastycznymi metodami oczywiście prawnymi a takie możliwości są.Normalni pracownicy siedzą cicho inormalnie pracują dla dobra miasta a grupa cwaniaczków chce żyć i ch kosztem i kosztem miasta.Czy finansowo na to miasto i nas mieszkańców na to stać.To my będziemy płacili rachunki za rozwydrzenie zwiazkowców,ktorzy śmiać się beda z nas jak z frajerów.Moze czas pokazać,ze mieszkańcy to nie frajerzy których bez końca można łupic w ciagle podwyższanych rachunkach
Rysiu trollu skąd wiesz jaki jest wynik finansowy spółki skoro żaden pracownik nie ma wglądu do tych danych i że ludzie Prezydenta lub Prezesa
Witam jeżeli chodzi o atmosferę w pwiku i tak jest już nieciekawa od dłuższego czasu jak do władzy dorwali się tz specjaliści którzy znają się na wszystkim. Jeżeli chodzi o związki w pwiku to fakt solidarność stara się robić coś dla pracowników ale Związek ten drugi kierowany przez jednego z kierowników który chyli się ku emeryturze i który wchodzi w cztery litery prezesowi to nieporozumienie cały zarząd tego związku to nie porozumienie. Ceniłem kiedyś te osoby teraz większy szacunek mam do zebraka pod kościołem niż do nich że dla chwili sławy rządzenia zaprzedali się gorzej niż judasze. Ale przyjdzie czas rozliczenia działań tych osób i zobaczymy co wtedy czy ktokolwiek stanie w ich obronie zostaną w trójkę na placu dwóch Panów i jedna Pani. A do Pana przewodniczącego bo wiem że to czyta myślisz że uda ci się przez taką postawę załatwić lepszą przyszłość dla potomka w firmie wątpię ludzie się od niego odwrócą tak jak teraz zaczynają się odwracać od Ciebie. O reszcie zarządu tego związku nie będę się wypowiadał bo szkoda słów ale też was ludzie rozliczą. A jeżeli chodzi o temat Pana Prezesa to większość ludzi w firmie ma nadzieję że w niedalekiej przyszłości opuści nasze szeregi
Jak zwykle lakoniczna wypowiedź Pan Prezesa że nie widzi problemu w niczym. Też bym tak miał jak bym skupił się na własnej wypłacie i więcej niczym. Otóż Pan prezes mówi o spotkaniach związków w sprawie funduszu socjalnego tylko na tych spotkaniach zawsze musiało być tak jak on powiedział nikt nie miał racji tylko on. Dlaczego na pierwszym spotkaniu nie przekazał całej kwoty na pomoc świąteczna dla pracowników i nie było by problemu. Ten problem ze związkami Prezes sam sobie narobił. A wypowiedź że 10 czerwca umawiał się na spotkanie ze związkami nw 17 czerwiec to już jest aż nadto żałosne.
W zasadzie to oni pracują dla swego dobra i swoich rodzin a nie dla dobra miasta. Z pozostałą częścią się zgadzam a nawet mam bardziej radykalne poglądy. Wolne związki zostały zainstalowane w Polsce do rozbicia komuny, do załamania gospodarczego do którego doprowadziły w wyniku ciągłych strajków. Gdzie są dzisiaj te miliony robotników z zakładów ,fabryk, stoczni ,hut itd? Ostało się kilka kopalń gdzie górnicy sowicie wynagradzani używani są przez rządzących do swoich celów.Dlaczego nie ma problemu w zakładach prywatnych? Problemy są w jednostkach podległych budżetowi państwa i samorządom. Tam to istnieje rozpasanie związkowe, za przykład może służyć przemyski szpital, ponad dwadzieścia organizacji związkowych. Za Chomy tez była zadyma związkowa gdzie ówczesny przewodniczący regionu " solidarności" /celowo z małej litery/ wymusił odwołanie dobrze pracujących dyrektorów ,jeśli dobrze pamiętam to w MOPS-ie i wytrzeźwiałce /może jeszcze gdzieś / Odwołał ich za to że nie dali podwyżek a z czego mieli dać jak są na garnuszku miasta? Choma to człowiek bez zasad i bez jaj , dla spokoju na stołku był zdolny do największej podłości. O zmarłym przewodniczącym nie napiszę źle bo nie wypada. Totalne bagno, jak wszystko w tym kraju.
Dane w tym wyniki finansowe spółek miejskich są dostęp[ne dla każdego w BIP . Wystarczy poszperać.
Solidarność=PIS, a teraz, gdy do koryta wróciła pisowsko-regiowska trzoda, liczą na właściwe traktowanie i... zatrudnianie swoich
to jest prawda PWiK stoi na starych pracownikach bo na innych nie ma co liczyć. Pozatrudniali kierowników którzy się na NICZYM nie znają więc jest spychologia na tych co na dole co będzie jak oni pójdą na emeryturę
Jak wieść miejska niesie obecnie PWIK funkcjonuje jak niegdyś carska rosja. Do carskiego wyższego (raczje w tym przypadku wywyższającego się) urzędnika dostęp mają tylko wybrani i to najwyżej raz dziennie. Pracownicy boją się głośno odezwać a już nie daj boże zwrócić uwagę, ze wywyższający się urzednik nie ma racji. Strach, niekompetencja i egocentryzm to obrza dzisiejszego przedsiębiorstwa które tak przyzwoicie funkcjonowało.
Same sukcesy ekipy Bakuna!
Jak popatrzeć na wyniki finansowe PWIku to widać duże plusy.Jak śledzę życie podkarpackie to zauważyć można, że ciągle solidarność szaleje a inne związki zawodowe nie. Ciekawe przecież wiadomo że solidarność to taki pracowniczy przydupas pisuSzkoda strzępić ryja
Skoro robią sobie wynik finansowy to znaczy, ze za dużo płacimy za wodę! Czekam na obniżkę cen wody.Drugie zwiazki zawodowe? W Pwiku są inne zwiazki zawodowe?