Chłopiec wystraszył się, bo zrobiło się ciemno, a on oddalił się kilka kilometrów od domu.
KMP Przemyśl tak opisuje tę nietypową sytuację: Chłopiec tego dnia był pod opieką siostry i za jej pozwoleniem po godz.15 wyszedł pobawić się na podwórko przed domem. 11-latek zaczął grać na swoim telefonie, polując na znane z kreskówki pokemony. Gra okazała się tak wciągająca, że stracił poczucie czasu i orientację. Odszedł od domu kilka kilometrów i kiedy zrobiło się ciemno, zorientował się, że nie wie gdzie jest i jak wrócić do domu.
Chłopiec miał puste konto, więc nie mógł zadzwonić do siostry, na szczęście wpadł na pomysł, by wybrać bezpłatny numer alarmowy 112 i poprosić o pomoc. Funkcjonariusze odszukali małoletniego łowcę pokemonów i bezpiecznie odwieźli do domu.
| Policja apeluje do rodziców i opiekunów dzieci, aby rozmawiali ze swymi pociechami o skutkach aktywności w cyberprzestrzeni, by uczyli najmłodszych odróżniać rzeczywistość od fikcji. Dobrym pomysłem jest również, by na chwilę odłożyć telefon i rozejrzeć się wokół siebie, aby nie stracić orientacji w terenie i nie stwarzać zagrożenia w ruchu drogowym. |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Może by tak Straz miejska zajęła sie własnym problemem jaki wystepuje w ich macizystej struktórze.Codzi mi o mafijne załatwianie spraw w wydziale komunikacji przy rejestrowaniu pojadu.Tam panuje system zorganizowanej mafii,który bez obawy bez problemu przy akceptacji urzedników toleruje proceder załatwiania formalnosci po za kolejka przez "amerykanskich biznesmenów".Ta swołocz nawet po polsku nie mówiaca ma wieksze prawa niż Polak.Gdzie jest CBA,Policja,ABW no i ta szlaxhetna formacja stasz miejska.???
A co ty zrobiłeś płakać tylko umiesz .
To może tak zacznijcie od swoich funkcjonariuszy a zwłaszcza tych długowłosych w waszej formacji. Przypatrując się obsadom radiowozów prewencji przemieżającym leniwie ulice naszego grajdoła tydziież ściemniającym na pętlach autobusowich i w innych zaułkach gdzie im się wydaje, że ich nikt nie widzi, można szybko dostrzec, że ex-gimbusy przyodziane w mundury policyjne (ci do trzydziestki tak na oko) podobnie jak opisany małolat z artykułu, przyklejeni są wzrokiem do niebieskich ekraników swoich smartphonów. Może najpierw do niech zaapelujcie by się nie ośmieszali w oczach mieszkańców miasta.
Może by tak Straz miejska zajęła sie własnym problemem jaki wystepuje w ich macizystej struktórze.Codzi mi o mafijne załatwianie spraw w wydziale komunikacji przy rejestrowaniu pojadu.Tam panuje system zorganizowanej mafii,który bez obawy bez problemu przy akceptacji urzedników toleruje proceder załatwiania formalnosci po za kolejka przez "amerykanskich biznesmenów".Ta swołocz nawet po polsku nie mówiaca ma wieksze prawa niż Polak.Gdzie jest CBA,Policja,ABW no i ta szlaxhetna formacja stasz miejska.???
A co ty zrobiłeś płakać tylko umiesz .
To może tak zacznijcie od swoich funkcjonariuszy a zwłaszcza tych długowłosych w waszej formacji. Przypatrując się obsadom radiowozów prewencji przemieżającym leniwie ulice naszego grajdoła tydziież ściemniającym na pętlach autobusowich i w innych zaułkach gdzie im się wydaje, że ich nikt nie widzi, można szybko dostrzec, że ex-gimbusy przyodziane w mundury policyjne (ci do trzydziestki tak na oko) podobnie jak opisany małolat z artykułu, przyklejeni są wzrokiem do niebieskich ekraników swoich smartphonów. Może najpierw do niech zaapelujcie by się nie ośmieszali w oczach mieszkańców miasta.