Dużo radości, jeszcze więcej śpiewu, a do tego odrobina rozmów, szczypta szumu i przepis na „przemyską kutię” gotowy. Tak miej więcej wyglądało tradycyjne wydarzenie pod nazwą Kutia i Przegląd Wertepów w Domu Ukraińskim.
W tym roku święto, które odbyło się w Przemyślu 5 lutego, zgromadziło wielu starych i nowych mieszkańców miasta.
– Impreza jest cykliczna i odbywa się od kilkudziesięciu lat i niezmiennie cieszy dużym zainteresowaniem. Faktycznie jest jednym z tych wydarzeń w Przemyślu, które zbiera większość naszej społeczności – witał gości Igor Horków, przewodniczący Przemyskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce (ZUwP).
Na tegoroczne wydarzenie przyszło ponad 250 osób.
– W tym roku jest nas jeszcze więcej niż w latach ubiegłych. Ubolewamy tylko, że to przez takie okoliczności jak wojna. Bardzo się cieszymy, że są z nami nasi drodzy nowi mieszkańcy miasta z Ukrainy. Chcemy, żebyście się czuli tutaj jak w domu. Bo przecież Dom Ukraiński jest naszym wspólnym domem – dodała Tatiana Nakonieczna z przemyskiego ZUwP.
Zanim na scenie zaprezentowali się kolędnicy, wszyscy pomodlili się o pokój w Ukrainie. Razem z wiernymi modlili się przemyscy duchowni, proboszcz grecko-katolickiej parafii, proboszcz prawosławnej parafii oraz ksiądz z cerkwi bazylianów.
W przeglądzie wzięło udział dziesięć grup. Nie zabrakło kolęd w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2, zespołów dziecięcych oraz dorosłych z Przemyśla i Rzeszowa. Do artystów przyłączała się też publiczność.
Natomiast na stołach nie zabrakło typowej świątecznej potrawy, czyli kutii zrobionej z pszenicy, miodu, maku, orzechów i bakalii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze