Reklama

3 razy dźgnął babcię, zamiast za kratki trafi do szpitala

25/06/2021 18:12

W lutym br. młody mężczyzna trzy razy dźgnął swoją babcię, powodując u niej groźne obrażenia. 17 czerwca Prokuratura Okręgowa w Przemyślu podjęła decyzję o umorzeniu postępowania w tej sprawie. Biegli uznali, że w chwili popełnieni tego czynu mężczyzn był niepoczytalny. Zamiast za kraty trafi więc do szpitala.

Dantejskie sceny rozegrały się 17 lutego br. roku  w jednym z mieszkań w Jarosławiu. Adrian S. usiłował wówczas pozbawić życia swoją babcię Wiktorię J., choć nic nie zapowiadało tak dramatycznego rozwoju wydarzeń.

Mężczyzna został zaproszony na obiad w rodzinnym gronie. Po jego zakończeniu[paywall] niespodziewanie zadał starszej kobiecie 3 ciosy w okolice szyi i twarzy.

Obrażenia staruszki były bardzo poważne. Mogły zakończyć się nawet jej śmiercią, gdyby nie fakt, że niemal  natychmiast pozostałe przebywające w domu osoby  udzieliły jej pomocy.

Prokuratura okręgowa w Przemyślu właśnie zakończyła postępowanie w tej sprawie. Jak się okazuje, mężczyzna nie trafi za kratki. 

Prokurator nie ma wątpliwości co do tego, że Adrian S. zaatakował swoją babcię nożem. Jego działanie zakwalifikowano, jako usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.

– Czynu tego dopuścił się jednak,  mając całkowicie zniesioną możność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania  swoim postępowaniem – wyjaśnia Marta Pętkowska z przemyskiej prokuratury okręgowej. To oznacza, że mężczyzna nie  może być osądzony, skoro nie kontrolował tego co czyni, nie można mu przypisać  winy.

–  Wobec niepopełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu przestępstwa prokurator zawnioskował do sądu o umorzenie postępowania i orzeczeni środka zabezpieczający w postaci umieszczenae mężczyzny w szpitalu psychiatrycznym – dodaje pani prokurator.

Jak wyjaśnia, niepoczytalność Adriana S. jest wypadkową dwóch czynników: zaburzeń psychicznych spowodowanych chorobą i przyjmowania środków psychoaktywnych, owe zaburzenia potęgujących. Nie wiadomo, jak długi czas mężczyzna spędzi pod opieką specjalistów, jest to uzależnione od poprawy stanu jego zdrowia.

– Nie jest to czas określony – wyjaśnia M. Pętkowska. – Co pół roku biegli psychiatrzy będą przedstawiać sądowi informację o aktualnym stanie zdrowia mężczyzny, a sąd zadecyduje czy internacja zostanie przedłużona, czy też nie. Trudno więc powiedzieć, jak długo Adrian S. będzie przybywał w szpitalu – wyjaśnia.

– Nadrzędnym celem jest zminimalizowanie prawdopodobieństwa wystąpienia u niego zachowań agresywnych w przyszłości  – podkreśla M. Pętkowska.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-06-25 19:54:30

    ''Często kupując niekształtny kawałek mięsa nikt z nas nie myśli o tym, że kiedyś należał on do miłego i sympatycznego zwierzaka, którego zabito prądem wysokiego napięcia. Nie bądźmy naiwni myśląc, że zwierzę nie czuło zbliżającej się swojej śmierci. Czuło i to jeszcze jak! Aż strach pomyśleć ile trujących hormonów ''agresji'' i strachu wyprodukował jego organizm w momencie zabicia, hormonów, które my potem z apetytem  konsumujemy w postaci np. kotleta schabowego. Dlatego nie należy się dziwić temu, że my i nasze dzieci jesteśmy wyjątkowo agresywni i wybuchowi...Agresja zawsze  rodziła agresję, a spożycie mięsa przyczyniło się jak najbardziej do potwierdzenia tej starej prawdy!!!''PRAWDA O MIĘSIE - ZAŁADUNEK Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM - VERWENA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-06-25 19:59:49

    YOUTUBE.COM - JESZ MIĘSO?! TO MUSISZ TO ZOBACZYĆ NA WŁASNE OCZY!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kd - niezalogowany 2021-06-25 21:34:46

    Większość hormonów ulega  dezaktywacji w wysokiej temperaturze czyli np. Podczas obróbki cieplnej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama