30 lat temu do matury przystąpiło 38 uczniów. 8 czerwca br. 20 z nich spotkało się w Przemyślu, aby świętować okrągły jubileusz egzaminu dojrzałości. Uczniów byłego już Technikum Budowlanego, które przed laty wchodziło w skład obecnego Zespołu Szkół Usługowo-Hotelarskich i Gastronomicznych w Przemyślu.
Historia tej szkoły sięga 1959 r. Wówczas powstała Zasadnicza Szkoła Zawodowa dla Pracujących Rzeszowskiego Przedsiębiorstwa Mieszkalnego w Przemyślu. Placówka była zlokalizowana poza miastem, w Pikulicach, w dawnych austriackich koszarach wojskowych zbudowanych w ramach systemu obronnego ówczesnej Twierdzy Przemyśl. Początkowo kształciła w zawodach: murarz – tynkarz, betoniarz – zbrojarz i malarz – lakiernik. Rozwój szkoły spowodował konieczność zbudowania obiektu szkolnego z internatem. Nowy budynek został zlokalizowany przy ulicy Bakończyckiej w Przemyślu. Tu od 1975 r. mieści się szkoła. Wtedy też powstało Technikum Budowlane dla Dorosłych i Liceum Konserwacji Zabytków. 1 września 1979 r. placówka została przemianowana po raz kolejny – powstał Zespół Szkół Budowlanych Przemyskiego Kombinatu Budowlanego. Od 2007 r. szkoła nosi nazwę Zespół Szkół Usługowo-Hotelarskich i Gastronomicznych[paywall].
Uczniowie obchodzącej w br. jubileusz 30-lecia matury klasy Technikum Budowlanego spotkali się ponownie 8 czerwca br. Uczyli się tam w latach 1989 – 1994. Do matury przystąpiło wówczas 38 uczniów tej klasy. Wychowawczynią była mgr inż. Danuta Wiglusz. Po latach spotkało się 20 osób – 17 chłopców i 3 dziewczyny.
– Spotkaliśmy się z obecnym dyrektorem szkoły Andrzejem Olejnikiem. Oprowadził nas po budynkach szkoły. Potem weszliśmy do naszej starej klasy, która już, niestety, nie przypomina „naszej”. Każdy z nas poopowiadał o swoich losach zawodowych i prywatnych. Po południu spotkanie przeniosło się do jednego z lokali, gdzie do późnych godzin rozmowom nie było końca. Wspominaliśmy szkolne czasy i co robiliśmy po ukończeniu technikum. Wspominaliśmy też naszego kolegę, który odszedł od nas niespodziewanie w tym roku. Atmosfera była znakomita. Już umówiliśmy się na następne spotkanie. Może za rok...
– powiedział nam jeden z uczniów tej klasy, nasz były redakcyjny kolega Tomasz Rytwiński, który obecnie mieszka we Wrocławiu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze