Reklama

35 tysięcy światełek w ogrodzie pana Władysława [ZDJĘCIA]

Znowu przed domem pana Władysława Kulona z Hermanowic pod Przemyślem zatrzymują się samochody. Ludzie przyjeżdżają nawet z Rzeszowa. Tylko po to, aby przez kilka chwil pozachwycać się jego ogrodem i domem. Każdego dnia, w okresie świąteczno-noworocznym, rozbłyska tysiącami światełek, podświetlanych mikołajów, bałwanków czy reniferów. Dach zdobi wielka gwiazda betlejemska. Od zeszłego roku przybyło aż 5 tysięcy nowych światełek. I piękna szopka.

Pan Władysław nie pamięta dokładnie, kiedy zaczęła się ta fascynacja.

– Wybudowałem dom i zacząłem kupować ozdoby i przystrajać go nimi. Wiadomo, że kilkanaście lat temu nie było takich cudów jak dzisiaj. Z biegiem czasu dokładałem i dokładałem kolejne elementy. Po prostu to lubię – zapewnił.

W zeszłym roku dom i ogród W. Kulona ozdabiało ok.[paywall] 30 tysięcy lampek ledowych, połączonych z wężami świetlnymi. Przed minionymi świętami Bożego Narodzenia dodał ok. 5 tys. światełek. Kabli się zrobiło tyle, że wystarczyłoby na 3-kilometrowy odcinek ulicy.

Reklama

Scenografia to autorski pomysł pana Władysława. Większość elementów kupuje w sklepach, ale niektóre robi sam. Jak choćby gwiazdę betlejemską wieńczącą dach domu czy kulę świetlną na kominie. Przed minionymi świętami zrobił także szopkę bożonarodzeniową. W różnych miejscach ogrodu, oczywiście widocznych z ulicy, rozlokowane są dmuchane figurki.

Kilka tygodni przygotowań

Przygotowania trwają przez kilka przedadwentowych tygodni. W rozłożeniu i odpowiednim rozmieszczeniu iluminacji pomaga panu Władysławowi trzech synów. Wiele trudu i cierpliwości potrzeba, aby wszystkie elementy scalić i dokładnie, zgodnie z zamysłem autora, rozmieścić.

Dom i ogród W. Kulona rozbłyska zaraz po zapadnięciu zmierzchu. Właściciel wyłącza całość w dzień powszedni około g. 22. Dłużej świecą w soboty i niedziele. Posesja jest ozdobiona do 2 lutego, czyli popularnej „Gromnicznej”.

– Bardzo dużo ludzi przyjeżdża i ogląda. Dla mnie to ogromna frajda i radość. W zeszłym roku przyjechała jakaś rodzina aż z Rzeszowa. Niektórzy pytają, czy mogą wejść na posesję, aby zrobić sobie zdjęcie. Oczywiście, nie mam nic przeciwko! W tym roku sam otworzyłem bramę dla chętnych – zapewnił W. Kulon.

Aby dom i ogród był tak bajeczny, potrzeba prądu. Ten kosztuje.

– Nie ma co o tym mówić i narzekać. To najmniej ważne. Rachunki za zużycie energii elektrycznej są w tym okresie wyższe o jakieś trzysta złotych. Trudno. Najważniejsze, że mogę sprawić radość w tym wyjątkowym czasie sobie, najbliższym i tym osobom, które z zaciekawieniem i uznaniem o tym mówią – podsumował W. Kulon.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-01-05 09:16:16

    ...jak pan Władysław zabuli za prąd, to może odechce się panu Władysławowi oświetlać tylko dla zaistnienia w mediach, innego powodu sensownego nie widzę... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama