Tłusty czwartek może być nie tylko słodki, ale też pożyteczny. Kolejny raz z rzędu udowodniła to niezawodna ekipa „Tęczowego Przedszkola” z szefową placówki Zofią Zwolińską na czele, wspierana przez społeczność Przemyskich Serc. „Charytatywny Kiermasz Pączków” dla Ani i Konrada okazał się strzałem w dziesiątkę. Chętnych na zakup słodkich wypieków nie brakowało, co przełożyło się na efekt zbiórki w postaci 20 tys. 909 zł i 33 groszy.
Była to już 6. edycja pączkowej akcji charytatywnej. Co roku organizowanej dla innej potrzebującej osoby. Rok temu była nią uczennica „Piętnastki” Ola Węglarz. Na jej leczenie dzięki wypiekowi i sprzedaży pączków udało się uzbierać 37 tys. 151,51 zł. Wcześniejsze organizowane były m.in. dla Frania Karasia, chorującego na SMA czy Lenki Czuryk zmagającej się z mukowiscydozą.
– Tegoroczną akcję dedykowaliśmy Ani i Konradowi Jantzom (pana Konrada wesprzeć można finansowo, wpłacając datek na zbiórkę prowadzoną w sieci https://www.siepomaga.pl/konrad-jantz i tam też przeczytać jego historię – przyp. aut.). Małżeństwo wychowujące 16-letniego syna boryka się z wieloma skomplikowanymi schorzeniami, z racji tego potrzebuje środków na leczenie i codzienne życie. Zamówienia na pączki, których sprzedaż pozwoli zgromadzić dla nich fundusze, zbieraliśmy niemal do samego końca – mówi pomysłodawczyni szczytnej inicjatywy Zofia Zwolińska, szefowa „Tęczowych Przedszkoli” w regionie.
Reklama
Jak podkreśla, w organizacji charytatywnych przedsięwzięć zawsze może liczyć na sprawdzony zespół oraz pomoc społeczników z Przemyskich Serc.
Zamówienia na pączki w cenie 5 złotych za sztukę realizowały wytrwale panie z Prywatnego Tęczowego Przedszkola w Krasiczynie. Do wyrabiania ciasta zaangażowały też panów z Przemyskich Serc. Od środy, 26 lutego, od g. 15 do godziny 10 kolejnego dnia upiekły 4 tysiące zamówionych telefonicznie pączków. Nie próżnowało też Prywatne Tęczowe Przedszkole w Dubiecku. Tu wypiekano na tłusty czwartek oponki, których sprzedaż wsparła zbiórkę na rzecz Wiktorii Ziemiańskiej, walczącej o zdrowie 13-letniej uczennicy Szkoły Podstawowej w Reczpolu. Takie charytatywne inicjatywy to nie pierwszyzna dla „tęczowych” placówek. Wszystkie prowadzone przez Z. Zwolińską (w tym także ta w Harcie, która tuż przed Wielkanocą planuje akcję na rzecz Gabrysia Kaszyckiego), co jakiś czas realizują się w akcjach pomocowych. A te przybierają różne formy. Raz jest to kiermasz, raz maraton fittness czy bieg, innym razem po prostu zbiórka.
– Zapału nam nie brakuje, a ekipę mam naprawdę świetną. Pączki, które kolejny już raz przygotowały panie z przedszkola, to tradycyjny wypiek według genialnego przepisu naszej Basi z kuchni. Lepszych nie jadłam, dlatego ręczę, że ci, którzy je zamówili, z pewnością byli zadowoleni – mówi Z. Zwolińska.
Organizatorzy akcji własnymi siłami zapewnili też transport słodkości pod wskazane adresy. Pomagali w tym członkowie rodziny i przedszkolny konserwator. Wszystkim zaangażowanym w tę szlachetną inicjatywę należą się wielkie brawa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze