Przemyt pijawek udaremnili celnicy na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce.
– Zwierzęta, stosowane do zabiegów paramedycznych znajdowały się w bagażu kierującego pojazdem obywatela Ukrainy – poinformowała dzisiaj, 16 bm. Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu. – Pijawki „podróżowały” nielegalnie, bo bez specjalnego zezwolenia ministra środowiska. Przewożono je w 5-litrowy słoiku – dodaje.
Pijawki trafiły do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie od kilku przekazywane są zwierzęta nielegalnie przewożone przez podkarpackie przejścia graniczne.
– Kierowca przewożący pijawki poniesie odpowiedzialność w związku z naruszeniem ustawy o ochronie przyrody – zapewnia Chabowska. – Jest to pierwszy w tym roku tak duży ich przemyt – informuje.
Celnicy zwracają szczególną uwagę nie tylko na kwestię naruszenia przepisów, ale i na aspekt bezpieczeństwa. Stosowanie w hirudoterapii pijawki pochodzących z nielegalnych połowów, a nie hodowane w izolowanych warunkach laboratoryjnych oraz żywione w kontrolowany sposób, zamiast zdrowia mogą spowodować komplikacje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy." Stosowanie w hirudoterapii pijawki pochodzących z nielegalnych połowów, a nie hodowane w izolowanych warunkach laboratoryjnych oraz żywione w kontrolowany sposób, zamiast zdrowia mogą spowodować komplikacje." BZDURA , ZWYKŁA NADGORLIWOŚĆ.
" Stosowanie w hirudoterapii pijawki pochodzących z nielegalnych połowów, a nie hodowane w izolowanych warunkach laboratoryjnych oraz żywione w kontrolowany sposób, zamiast zdrowia mogą spowodować komplikacje." BZDURA , ZWYKŁA NADGORLIWOŚĆ.
A co z pijawkami z Wiejskiej?