Reklama

7 osób walczy o wzrok. Co się stało na oddziale okulistycznym?

Wydawało się, że to standardowe zabiegi. Na oddziale okulistycznym Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu wykonuje się ich dziesiątki. Tym razem jednak coś poszło nie tak. Siedem osób zaczęło się nagle uskarżać, że... tracą wzrok. Sześcioro z nich przetransportowano do jednego ze szpitali w Lublinie. Siódma została na Monte Cassino. Zabrakło odpowiedniej opieki, higieny, a może zawinił pośpiech? – dywagacji nie ma końca. Władze szpitala badają sprawę i oby żadna z tych hipotez się nie potwierdziła.

Przy zabiegach w okulistyce trzeba zachować wyjątkową ostrożność, dbałość i koncentrację. Nie może być mowy o pośpiechu. Jeden nieprawidłowy ruch może sprawić, że pacjentowi może grozić utrata wzroku. W opinii dyrekcji placówki na Monte Cassino, oddział okulistyczny był jednym z lepszych szpitalnych oddziałów[paywall]. Niewiele było zastrzeżeń do pracujących tam lekarzy czy pielęgniarek. Poza dwoma lekarkami, pracujący na nim okuliści nie pochodzą z Przemyśla, lecz dojeżdżają z województwa lubelskiego. Co się stało pod koniec stycznia br., że nagle siedmioro pacjentów – tuż po zabiegu – zaczęło narzekać na coraz gorsze widzenie?

Wiele pytań

Na oddziale pod koniec stycznia wykonano 24 zabiegi związane z problemami narządu wzroku. To nie były nowatorskie operacje, lecz takie, które wykonywane były na Monte Cassino regularnie. Niestety tuż po ich zakończeniu u siedmiu osób doszło do zapalenia wnętrza gałki ocznej. A to może się nawet przyczynić do utraty wzroku.

Reklama

Któryś z pacjentów może mieć bowiem mniejszą odporność albo nieprawidłowo zareagować na podany lek. Ale fakt, że aż siedem osób w jednym czasie zaczęło narzekać na tę samą dolegliwość, budzi już wiele kontrowersji.

– Nie wiadomo, jaki lek został podany. I wiele zależy od tego, w jaki sposób. Bo jeśli podawano go na przykład z jednej ampułki, która na przykład mogła być przez jakiś czas jeszcze przechowywana, mogło dojść do jej zanieczyszczenia. A wówczas mogła nastąpić reakcja łańcuchowa. Dlaczego tak się mogło stać? Przyczyn może być kilka. Może przez brak odpowiedniego nadzoru, może przez brak higieny, może przez brak czasu – hipotetycznie wyliczył jeden z lekarzy specjalistów, z którym udało się nam skontaktować. Nie zapytaliśmy oczywiście o ten konkretny przypadek, bo szczegóły znają tylko osoby, które zabiegi przeprowadzały, a o możliwe źródło takiego stanu rzeczy.

Reklama

Szefostwo zaskoczone. Szpital wydał stanowisko

Kiedy skontaktowaliśmy się z szefostwem Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu i zapytaliśmy o tę sprawę, niewiele się dowiedzieliśmy. Z prostej przyczyny: nie mieli odpowiedniej wiedzy na ten temat. Byli natomiast bardzo zdziwieni, że właśnie na tym oddziale doszło do takiej sytuacji. Poprosiliśmy jednak o kilka zdań komentarza, które otrzymaliśmy po kilkunastu godzinach.

„24 zabiegi wykonano planowo, z zachowaniem wszelkich standardów. Obyło się bez żadnych komplikacji. Jednak w krótkim czasie u siedmiu pacjentów doszło do zapalenia wnętrza gałki ocznej. Wszyscy przeszli zabieg witrektomii (pozwala na przywrócenie prawidłowego położenia siatkówki i często jest operacją tzw. ostatniej szansy, ratującą wzrok; jest operacyjnym zabiegiem okulistycznym, którego celem jest usunięcie patologicznych zmian z siatkówki i ciała szklistego – przyp. aut.). Miejscowy stan pooperacyjny był stabilny. Pięcioro z pacjentów wróciło do domu. Ocena ostatecznych wyników leczenia to jednak kwestia kilku tygodni. Obecnie cała sprawa jest dopiero badana” – tak brzmi oficjalne stanowisko dyrekcji szpitala na Monte Cassino.

Oby podjęte próby odwrócenia czarnego scenariusza się powiodły. Tego życzymy przede wszystkim pacjentom. Ze stanowiska szpitala wynika, że pięcioro z siódemki chorych zostało wypisanych do domu. Po zabiegu witrektomii (czwórka pacjentów przeszła go w Lublinie, jeden w Przemyślu), będącego następstwem zapalenia gałki ocznej, ich stan jest na bieżąco monitorowany przez lekarzy okulistów. Do sprawy wrócimy.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Polslepa - niezalogowany 2020-02-04 21:29:31

    Oczywiście, ze zabrakło odpowiedniej higieny. Miałam nieszczęście być kiedyś pacjentka na tym oddziale... to cud, ze nie zarazili mnie gronkowcem. Czego się spodziewać, gdy się widzi niedomyte pielęgniarki...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Przemyślanin - niezalogowany 2020-02-04 21:45:23

    Dopóki mam sprawny mózg, to nigdy nie zrobię najmniejszego zabiegu w tym szpitalu....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mama - niezalogowany 2020-02-04 21:45:42

    Niestety nie tylko na okulistyce brakuje higieny, Ale na ginekologii także,nie zapomnę nigdy jak podczas porodu pani pielęgniarka chciała mi się wkłuć bez rękawiczek mając w każdej linii papilarnej zaschniętą krew innych pacjentek...obrzydliwy widok..., na szczęście moja szybka reakcja nie doprowadziła do tragedii. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama