Ostatni, 41-kilometrowy odcinek autostrady A4 od węzła Rzeszów Wschód do węzła Wierzbna koło Jarosławia może zostać uruchomiony dopiero w lecie, a nie – jak zapowiadano – w maju. Zamiast niemal 770 mln zł będzie kosztował ponad 985 mln. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami przy poprawkach po wcześniejszym wykonawcy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już podpisała z konsorcjum Budimex i Strabag, wykonującym ten odcinek A4, aneks do umowy, zakładający zwiększenie kosztów o 215 mln zł. Wzrost wynika z dodatkowych[paywall] prac naprawczych, m.in. przy dwóch dużych wiaduktach, gdzie konieczna jest wymiana łożysk podpierających nawierzchnię. Z tego względu wykonawcy wystąpili o dodatkowe pieniądze. Spowoduje to też wydłużenie czasu budowy.
Budimex i Strabag przejęli budowę odcinka A4 z Jarosławia do Rzeszowa jesienią 2014 r. Wtedy GDDKiA zerwała umowę z poprzednim wykonawcą – konsorcjum firm Polimex-Mostostal i Doprastaw – ponieważ mieli problemy z płynnością finansową. Zastój w pracach przyczynił się także do powstania problemów. Obecny wykonawca musi przeprowadzić roboty naprawcze wynikające z przestoju oraz wad w ich budowie. Wcześniej prowadził dodatkowe badania podłoża. Poprawione muszą być m.in. dwa wiadukty nad liniami kolejowymi. To wydłuża termin oddania drogi, tym bardziej że prace są uzależnione od pogody. Z zapowiedzi GDDKiA wynika, że ostatni odcinek A4 będzie gotowy na wakacjach.
Będzie liczył 41,2 km. Powstaną na nim cztery miejsca obsługi podróżnych. Nie będzie punktów poboru opłat. Planowane jest ich elektroniczne naliczanie.
Na zakończenie budowy czekają nie tylko kierowcy. Rolnicy z powiatu rzeszowskiego, łańcuckiego i przeworskiego nie mogą jeszcze korzystać z planowanych przejazdów i muszą się przeprawiać przez plac budowy, by dojechać do pól.
Po zakończeniu budowy ostatniego odcinka autostrada A4, biegnąca z Jędrzychowic koło Zgorzelca do Korczowej, będzie najdłuższą polską autostradą liczącą 672 km długości. Podkarpacki odcinek liczący w sumie 167 km. Miał być gotowy trzy lata temu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miało być na Euro 2012, a oni nie zdążą nawet na Euro 2016.
a ja sie pytam , gdzie byly wtedy kontrole gdy wykonawca robił ten kawałeczek autostrady ? moze kontrolujący mial duże kieszenie w spodniach i nie moze sie nachapać lewej kasy ... nie rozumiem czegos takiego. Skoro popełnil błędy to dlaczego my mamy za to płacić ?
Technologia robót naprawczych na A4:http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=328111&page=499i kolejny rok bez autostrady na zachód
Miało być na Euro 2012, a oni nie zdążą nawet na Euro 2016.
a ja sie pytam , gdzie byly wtedy kontrole gdy wykonawca robił ten kawałeczek autostrady ? moze kontrolujący mial duże kieszenie w spodniach i nie moze sie nachapać lewej kasy ... nie rozumiem czegos takiego. Skoro popełnil błędy to dlaczego my mamy za to płacić ?
Na Euro 2032 może się wyrobią.