Do Zespołu Szkół w Łowcach zawitał niezwykły gość – aktor filmowy i teatralny Tadeusz Chudecki.
Aktor jest znany między innymi z filmu M jak miłość, w którym gra Henryka Wojciechowskiego. Z zamiłowania jest podróżnikiem. W 1981 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, rok później miał miejsce jego debiut teatralny. W latach 1982 –1988 był aktorem stołecznego Teatru Ateneum. Zagrał również w takich filmach i serialach, jak: Godzina „W”, Dolina Issy, C.K. Dezerterzy, Duża przerwa, 39 i pół, Na dobre i na złe[paywall].
W Zespole Szkół w Łowcach opowiedział o swoim doświadczeniu zawodowym, życiu aktora i przygodach, które go spotkały. Opowiadał z wielką pasją, co przełożyło się na liczbę pytań ze strony zaciekawionych uczniów. W spotkaniu wzięli udział m.in.: dyrektor Zespołu Szkół w Łowcach Jolanta Marciak, sołtys wsi Łowce Elżbieta Sobejko, sekretarz Urzędu Gminy Chłopice Marzena Blok.
fot.archiwum organizatora
Tadeusz Chudecki zaciekawił młodzież z Zespołu Szkół w Łowcach, z pasją opowiadając o swoich aktorskich przygodach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dawniej czyli za tej nieszczęsnej komuny jak jakiś aktor (aktorka) przyjeżdżali na spotkanie to aż biła po oczach od nich aura dostojeństwa, tajemniczości, czegoś nieosiągalnego dla nas, zwykłych śmiertelników. Przykładem p. Tyszkiewicz (choć akurat nie ma studiów aktorskich). Dzisiaj można przejść obok "słynnego" aktora i nie zauważyć go. Coś w tym jest. Albo aktorzy zdeprecjonowali swój zawód albo społeczeństwo weszło na wyższy poziom kultury że nie widać różnic.A tak poza tym to on się urodził w tych Łowcach czy co?No i nie piszcie że to spotkanie w szkole bo widać że to kościołowa sala.
Dawniej czyli za tej nieszczęsnej komuny jak jakiś aktor (aktorka) przyjeżdżali na spotkanie to aż biła po oczach od nich aura dostojeństwa, tajemniczości, czegoś nieosiągalnego dla nas, zwykłych śmiertelników. Przykładem p. Tyszkiewicz (choć akurat nie ma studiów aktorskich). Dzisiaj można przejść obok "słynnego" aktora i nie zauważyć go. Coś w tym jest. Albo aktorzy zdeprecjonowali swój zawód albo społeczeństwo weszło na wyższy poziom kultury że nie widać różnic.A tak poza tym to on się urodził w tych Łowcach czy co?No i nie piszcie że to spotkanie w szkole bo widać że to kościołowa sala.